sobota, 24 października 2015

Piątkowy wieczór

Wczorajszy wieczór był zdecydowanie udany. Wręcz wymarzony. Kocham, ale to kocham klimat kawiarni - dobrej muzyki i aromatycznego zapachu kawy... Razem z narzeczonym odwiedziliśmy kawiarnię Connors mieszczącą się w Hat Factory, w Luton. Dawno już nie byliśmy na takiej typowej, wieczornej randce ;) Odżyły w nas wspomnienia sprzed 2-3 lat, gdy dopiero się poznawaliśmy i co kilka dni mój kochany zabierał mnie to na pizzę, to do kina, Niekiedy przynosił mi też róże, co było zawsze bardzo miłym gestem z jego strony.

We czwartki i w piątki w tym lokalu już od jakiegoś czasu organizuje się wieczory z muzyką na żywo. Gatunek muzyki jak najbardziej wpasowuje się w urok tego miejsca - grają jazz, blues i lekki pop w akustycznych aranżacjach. Czyli coś co ja u-wiel-biam. Zamówiliśmy sobie po kawie i czekaliśmy na występ Chloe Porter.


Było pięknie. Wokalistka bardzo sympatyczna i przyjaźnie nastawiona do dość kameralnej publiczności, która przyszła tam na kolację czy na właśnie kawę czy lampkę wina. Utwory były starannie dobrane - tak, żeby nie było za smętnie, ale żeby całość była utrzymana w romantyczno-kawiarnianym klimacie. Za rozluźnienie atmosfery zadbał czarnoskóry mężczyzna koło 60tki z czanrymi kędziorkami na głowie i niebanalnym stroju scenicznym ;). Niestety, ale na zdjęciach tego nie uchwyciłam,..


Występ skończył się krótko po 22giej i my też o tej porze ruszyliśmy do wyjścia. Byliśmy wręcz oczarowani tym nastrojowym wieczorem. A na dokładkę tych miłych wrażeń po drodze do samochodu znalazłam monetę 2-funtową leżącą na chodniku :) Także lepiej być nie mogło! 

Dzisiejszy wieczór też zamierzamy spędzić romantycznie - przy lampce wina i dobrym filmie.
 A jak Wam mija weekend? 

46 komentarzy:

  1. Mi weekend mija stresowo. Czytam krzyżaków próbując się wyrobić z czasem. W sumie to ja nie próbuje- ja z nim walcze, bo mam go mega mało. No ale cóż tak to jest jak masz zawalony tydzień.
    Nigdy nie byłam w kawiarni, no może raz ale nigdy nie na czymś takim . musiało być wspaniale! Szkoda , że nie ma więcej zdjęć, a najbardziej ubolewam nad tym czarnoskórym panem , strasznie chciałabym zobaczyć jak ten jego występ wyglądał. Uwielbiam takich artystów.
    A tak wogole milo poznać -Julia :) bardzo dziękuje , za komentarz na moim blogu , bardzo mnie nim ucieszyłaś. Odpisalam ci i czekam na wyjaśnienie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że to może mało pedagogiczne, ale... przeczytaj dobre streszczenie. A gdy będziesz miała czas i ochotę to wrócisz do tej książki. Ja tak zrobiłam i w ten sposób i szkołę zadowoliłam (wypracowaniem na 6tkę) i siebie usatysfakcjonowałam, gdy sięgnęłam po tą pozycję 10 lat później. :)

      Usuń
    2. Heh pewnie na tym się skończy , ale chce przeczytać jak najwięcej. Połowę chociaż . napewno później do tego wrócę. Ją mam test z lektury we wtorek, a jest na setnej stronie , po zapalczywym dwudniowym czytaniu. . .


      Usuń
    3. Powodzenia na teście ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam takie klimatyczne kawiarnie, szkoda, że w moim mieście takich perełek nie idzie odnaleźć. Mój weekend mija spokojnie i w atmosferze odpoczynku. ;)
    Pozdrawiam!
    http://geekbsf.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze odnajdziesz? A może dopiero powstaną? :) Bądźmy dobrej myśli - jak będzie popyt to znajdzie się i podaż :) Pozdrawiam

      Usuń
  3. O jak macie dobrze , takie nile wieczorki :)
    ja weekend spedzam w pracy od rana do wieczora :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie jestem w ciąży :) jestem fotografem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, wpadka. Przepraszam :) Nie mniej jednak zdjęcia cudowne!

      Usuń
  5. Ooo jak romantycznie :)
    Ja również uwielbiam kawiarnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej! Miło, że wpadłaś do mnie na bloga - i jak najbardziej zachęcam do wizyty w Austrii! :)
    Ja jadę ponownie za kilka dni i nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć wszystko w jesiennych kolorach! Fotorelacja na pewno też pojawi się na blogu :)
    Pozdrawiam,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wrócę, żeby ją obejrzeć :) Pozdrowienia :)

      Usuń
  7. Mój ostatni romantyczny wypad do pizzerii zakończył się zaręczynami :-)
    Nie ma to jak spędzić mili czas w towarzystwie ukochanego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, no to rzeczywiście było to COŚ! :) Gratuluję! :)

      Usuń
  8. Nie wolno zapominac o wyjsciach, randkach. Zwariowalabym jakbym miala siedziec tylko w domu i pracy :p My staramy sie chociaz raz w tygodniu gdzies wyjsc. Nie jest latwo bo praca i studia zaoczne.... Ale zawsze gdzies idziemy, nawet na glupiego kebaba ;) I kwiaty dostaje bez okazji przeszlo juz 5 lat :p glownie w soboty bo sa zawsze swieze wtedy. 
    Ja choc nie jestem kawoszem to szukam miejsca na dobra kawe ;)

    Ps. Nie tam gdzie trzeba dodal mi sie komentarz :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, to mężczyzna na szóstkę jak potrafi kwiatek bez okazji przynieść i to już nie od wczoraj :) Tylko pozazdrościć i pogratulować :))

      Usuń
    2. Nie mogę narzekać bo często dostaje kwiatki albo coś słodkiego, sama też lubię robić mu niespodzianki, a odkąd mieszkamy razem mam łatwiej :) I bałam się troszkę bo wszyscy mówią, że później już tak nie ma, a nie prawda. Jeśli się chce i ludziom na sobie zależy to dalej się starają :) Myślę,że to ważne, a takie małe gesty potrafią szary dzień rozświetlić :)

      Usuń
    3. Jasne! My też nie zapominamy o drobnostkach - czasami jakaś kartka, gdy jedno wychodzi z domu włożona do laptopa czy między zeszyty, albo coś słodkiego na deser po obiedzie :) Trzeba o takie małe rzeczy dbać, bo to wszystko składa się na atmosferę w związku :)

      Usuń
    4. I to bardzo przyjemne ;) z malych gestow sie to sklada i pokazuje, ze za slowami ida i czyny. A nie ma nic fajniejszego jak wraca sie po pracy, po ciezszym z dni i dostaje sie cos slodkiego itp. Od razu czlowiek sie cieszy ;) albo mozna ugotowac cos pysznego dla niego.

      Usuń
    5. Pewnie, opcji jest mnóstwo :) Wystarczą tylko chęci :)

      Usuń
  9. Też bym tam chciała być zazdroszcze...
    Super blog <3 Co powiesz na wzajemną obserwacje?
    http://life-patuu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś pewnie będziesz w niejednym takim miejscu ;)

      Usuń
  10. O, świetnie! ;) Wspaniale jest tak wrócić do uczuć z początku związku. Ja ze swoim lubym również staramy się co jakiś czas organizować sobie takie wypady :)
    Ten weekend jednak mija mi pracowicie ;) Wczoraj cały dzień na wykładach (na których się dowiedziałam, jak to możliwe, że ludzie z kierunków humanistycznych mają siłę i ochotę po zajęciach na spotkania, czy imprezy - w porównaniu do mojego głównego kierunku (ścisłego), to tam było niebo. Nie trzeba myśleć, pisać, wszystko podane na tacy, wystarczy słuchać ciekawych opowieści wykładowcy). Dziś natomiast muszę się zająć zrobieniem prezentacji, a potem błogi odpoczynek (o ile zostanie czasu ;P)
    Pozdrawiam
    Zapraszamy na naszego bloga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to rzeczywiście pracowicie... Ja też powinnam zacząć się ogarniać z pracą, ale taaaak mi się nie chce... :)

      Usuń
  11. Mnie po 3 latach strasznie brakuje takich wspólnych chwil, wypadów.
    Fajnie jest spędzić czas tylko we dwoje, ale nie tak monotonnie w mieszkaniu :)
    http://asiablogmylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, warto wyjść gdzieś razem nawet jak się często przebywa z tą osobą w domu, a zwłaszcza wtedy :)

      Usuń
  12. Jejku jak miło, bardzo fajne są takie wieczory przy muzyce na żywo :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdroszczę - musiał tam panować fajny klimat. Od zawsze kręcą mnie takie knajpki, kawiarnie. Szczególnie te zagranicą ;) Sama byłam poza granicami Polski tylko dwa razy - w Niemczech i na Litwie. I to dosłownie po kilka godzin. Ale kiedyś będę jeździć więcej ;)

    A dla Was - duuużo miłości ;) I częstszych randek życzę ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo! :) Co do podróży - oj tak, warto podróżować i odkrywać świat :)

      Usuń
  14. Ja już nie pamiętam, kiedy z mężem mieliśmy taki wieczór dla siebie :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojoj, to niedobrze, choć wiem, że czasami no nie da się znaleźć tego czasu... Ciągle go mało... Ale mimo wszystko warto wygospodarować sobie te kilka minut, bo to inwestycja na całe życie ;)

      Usuń
  15. Może ta dziewczyna, Chloe będzie kiedys bardzo popularna? Mnóstwo gwiazdnp. Lana del rey tez zaczynala od takich kameralnych sal;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewykluczone, ma do tego predyspozycje :)

      Usuń
  16. Super wypad :) W długo trwających związkach takie wyjścia są wręcz wskazane. Ja miesiąc temu byłam z moim lubym na takiej "randce" haha wspomnienia odżyły ;) a jesteśmy już razem spory kawałek czasu. Pozdrawiam ;)
    The balance of my life

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba pielęgnować związek, żeby się nie okazało któregoś dnia, że jesteśmy dla siebie obcy i nie mamy o czym gadać... ;)

      Usuń
  17. oj my też dawno na takim posiadzie nigdzie nie byliśmy, jednak wspólne mieszkanie nieco rozleniwia. ;) chociaż pewnie w Hiszpanii będziemy nadrabiać zaległości, bo ostatnio najbardziej romantyczny wieczór to był mecz i herbatka. ;) ale i tak było miło. :))
    pozdrawiam serdecznie.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małe rzeczy też się liczą! :) Ważne, że są :)

      Usuń
  18. a ja weekend spędziłam w szkole ;(
    Ciekawy post , Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj, napiłabym się takiej kawki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawy post :)
    Co powiesz na wspólną obserwację? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń