środa, 21 października 2015

Porządki

Czy też tak macie, że chcecie posprzątać szafkę, ale ostatecznie sprzątacie całe mieszkanie? Czasem wydaje mi się, że posprzątanie w szafce, czy szufladzie zajmie mi koło 15-20 minut, a kończę i tak po 4 godzinach. No bo jeszcze trzeba było posprzątać w tej szafce, w tamtej szufladzie, a tu kurze, a tam podłoga. Marzy mi się przestronne mieszkanko, gdzie ubrania/kosmetyki/inne rzeczy byłyby pięknie poukładane w szafeczkach, koszyczkach... Mieszkanko, w którym byłoby miejsce na salon, na wygodną kanapę, ławę i wielką lampę.

Kocham eksperymentować z wnętrzem. Lubię i od zawsze lubiłam zmieniać ustawienie mebli w pokoju, dodawanie dodatków dekoracyjnych, układanie i organizowanie rzeczy, Tutaj w Anglii mam zawężone działanie, bo mieszkam w kawalerce, a na dodatek prawie wszystkie meble nie są moje, więc nie mogę ich wyrzucić, zamienić, czy sprzedać. Ale za to mogę zrobić zmiany w mniejszych dodatkach np. w kuchni :)


Zużyte słoiki po wekach, które przywieźliśmy latem wykorzystałam na organizację sztućców i innych akcesorii. Dodanie zielonej wstążki u góry sprawiło, że całość wygląda dość estetycznie i ładnie :) 
Tą samą wstażkę wykorzystałam również do przewiązania kawałka ozdobnej serwetki, by zakryć wieczko od słoika na pomarańczową czekoladę. 

Lubię, gdy mieszkanie jest czyste i ładne. Kiedy wieczorem można spokojnie się zrelaksować, zapalić jakąś świeczkę, włączyć światełka i obejrzeć jakiś film. Teraz zabieramy się za Wilka z Wall Street, a następni w kolejce będą Bogowie i Gone girl. Pora nadrobić filmowe zaległości...

A jaki film Wy możecie polecić mi na jesienne wieczory? 

8 komentarzy:

  1. Ja zdecydowanie wolę sprzątać tylko swój pokój. :D

    www.clemeent.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopóki nie musisz sprzątać całego mieszkanka, możesz sprzatać tylko pokój ;) Zobaczymy co powiesz za kilka lat :P

      Usuń
  2. Oj gdybym ją ci polecila film to byś nie obejrzała :D nie twoja "RANGA" :)
    Też lubie czyste wnętrza. Chociaż, gdybys zapytała się o to mojej mamy powiedziała by ci zupełnie cos innego.. Bazując na moim balaganie w pokoju. Zaraz jakisz to balagam! ... Artystyczny nieład , taki tam... Wielki nieład. Tak, to właśnie chciałam powiedzieć.! Nic wielkiego, nie myśl sobie. Nigdy nie mam kiedy go ogarnąć , a gdy już doprowadze go do porządku to nastepnego dnia znów jest syf.
    A jeśli już zabieram się za sprzątanie tak na poważnie - bo przejść się nie da -to zaczyna się najczęściej od łóżka , szafek ,biurka a kończy na łazience i kuchni .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu nie moja ranga? :) Same horrory? :)

      Usuń
  3. Znam ten bol mieszkania w wynajmowanym mieszkaniu ;) W kuchni czesto siegam po sloiku nadaja sie do wielu rzeczy.

    OdpowiedzUsuń