poniedziałek, 23 listopada 2015

Nie czuję świąt

W sklepach jak i na ulicach zaroiło się już od świątecznych bannerów, reklam, witryn i innych dekoracji. A jeśli u Was w mieście jeszcze nie, to bądźcie pewni, że lada chwila władze miasta oraz marketingowcy zasypią Was tymi świątecznymi akcentami :)
Co zrobić natomiast, gdy wszyscy dookoła cieszą się na święta, a Ty jakoś tego nie czujesz...

Po pierwsze musimy sobie zadać jedno, podstawowe pytanie - czym są dla mnie  święta? Czy przeżyciem religijnym, okazją do spotkania rodzinnego czy chwilą wyciszenia, relaksu? A może tylko wolnym od szkoły i pracy i tak naprawdę "dzień jak co dzień". Jeśli odpowiedzią było to ostatnie, to nie pomogę, bo Ty nie uznajesz świąt jako tako i nie chcesz poczuć tej grudniowej magii.



Ale jeśli odpowiedź brzmiała:

  • chwilą wyciszenia, relaksu 


Spraw, aby nic nie zakłóciło Ci tego spokoju w święta. Dokończ rozpoczęte projekty, zadania, pozamykaj sprawy, które Ci ciążą, posprzątaj dom, byś nie musiał/a robić tego w te świąteczne dni. Jeśli jesteś w wieku szkolnym, akademickim - odrób pracę domową wcześniej, naucz sie na sprawdziany, kartkówki, kolokwia. Zrób to co musisz, żeby później móc w pełni wpoczywać. Kup sobie dobrą gorącą czekoladę, wypożycz książkę, której czytanie sprawi Ci radość, przygotuj sobie ubranie, dzięki któremu będzie Ci milutko i wygodnie. Zrób wszystko to, co sprawia, że jesteś zrelaksowany/a.


  • spotkaniem rodzinnym


Bez wzgędu na to, u kogo to spotkanie ma się odbyć - przygotuj dom na przyjęcie gości. Posprzątaj, przygotuj zastawę stołową, zrób listę zakupów, by mieć ich czym poczęstować, zrób lub kup kilka dekoracji, które wprowadzą spokój i harmonię świąteczną do wnętrza. Ubierz choinkę i pozawieszaj kolorowe światełka. Daj poczuć gościom, że są mile widziani, a Ty z radością ich przyjmujesz i cieszysz się ich obecnością.




  • przeżyciem duchowym/religijnym


Pierwsze co powinieneś zrobić to zauważyć adwent. Adwent to taki czas porządków, ale nie swojego domu(choć w pewnym sensie również), ale swojego wnętrza, swojej duszy. Skorzystaj z rekolekcji, które są w Twojej parafii - posłuchaj słowa Bożego i przystąp do spowiedzi świętej. Od razu poczujesz się lżej, napełniona/y dobrą energią i spokojem. Jestem pewna, że po tym nie będziesz odczuwać pustki i bezsensowności świąt. Bo przecież jak sama nazwa wskazuje to Boże Narodzenie - wszyscy śpiewamy kolędy o tym, że Bóg się rodzi i tak dalej. Spraw więc, aby i Twoim sercu Bóg się narodził i żeby ta kolęda nie powodowała przygnębienia i znudzenia, lecz szczerą radość. Po takim przygotowaniu duchowym wszystko nabierze dla Ciebie sensu i zrozumiesz, że choinka, prezenty, kolacja są pięknymi dodatkami, ale tylko dodatkami.  One wzmacniają Twoją radość, ale nie są jej głównym źródłem.


W przyszłą niedzielę rozpoczyna się Adwent, masz więc jeszcze kilka dni, by zastanowić się co dla Ciebie znaczą święta i jak chcesz, by one wyglądały. Wykorzystaj ten czas tak jak chcesz. Może zaczniesz gromadzić swoje wyposażenie na totalny relaks, a może rozplanujesz porządki w swoim domu i zaczniesz robić dekoracje. Mam nadzieję, że zainteresujesz się również duchową stroną świąt i Adwent potraktujesz jako czas pojednania z Bogiem i innymi ludźmi.



I proszę, nie narzekajcie, że kiedyś było lepiej i magicznie. Fakt, kiedyś wierzyliśmy w świętego mikołaja, więc sprawa była dość uproszczona. Całą swoją uwagę skupialiśmy na prezentach i tylko to, było naszym największym świątecznym celem. Ale teraz jesteśmy już dorośli i wiemy, że święty mikołaj jako tako nie istnieje, za to sami możemy być jeden dla drugiego takim świętym mikołajem i wlewać w ludzkie serca pokój i nadzieję. Proszę - nie czekajmy na śnieg, bo co jeśli nie spadnie? Święta będą do bani? Każdy chyba woli białe święta i ja również byłabym szczęśliwa gdybym idąc na pasterkę czuła pod nogami mróz, a nie błoto. Ale to czy spadnie czy nie spadnie nie zależy od nas, my na to nie mamy wpływu.


Skoncentrujmy się zatem na tym, na co mamy wpływ i na tym, co możemy zmienić.  Zróbmy wszystko, aby te święta były najpiękniejszymi w naszym życiu i abyśmy z rozczuleniem wspominali je za rok, przygotowując się do kolejnych.

32 komentarze:

  1. Hah, w tym roku byłam w szoku, że w październiku ludzie jak szaleni kupowali kalendarze adwentowe, a półki były pełne mikołajów i pierniczków... Starałam się tego "nie widzieć", szaleństwo :) Jednak pojawił się w moim mieście Jarmark Bożonarodzeniowy i jest piękny, las bajek, świąteczne piosenki, masa światełek po zmroku dające magię nocy.
    W tym roku cieszę się na święta a rok temu...
    Poczułam magię pomagania, bezinteresowności i ciepło, dobro od małego chłopca. Tak ujął mnie za serce, że poleciałam i kupiłam malutką, żywą choinkę do domu i choć nasze święta były bardzo skromne to takie w gronie rodziców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Jarmark jak masz okazje, jest magiczny ;)

      Usuń
    2. Na razie nie mam okazji, ale zobaczymy po przylocie do Polski ;)

      Usuń
    3. Ja co roku ubolewalam. A w tym udalo mi sie byc na otwarciu. W sumie jak wracam z pracy to przez Jarmark :D drogo tam ale tak klimatycznie :D

      Usuń
    4. Podobno w Berlinie jeszcze jest taki wielki jarmark.

      Usuń
    5. Nigdy nie byłam w Berlinie ;)

      Usuń
  2. Mieszkam na wsi, więc jeszcze nie mamy w sklepach ozdób itp. ale w mieście, gdzie studiuję jak najbardziej. Trochę mnie to drażni, bo zamiast w grudniu niecierpliwie czekać na Święta, to człowiek jest zmęczony tym marketingowym szaleństwem. Ale nie daję się temu! :) Chociaż chcę się wybrać na Jarmark Bożonarodzeniowy, tak z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy na takim nie byłam, może i ja kiedyś będę miała okazję na taki się wybrać :)

      Usuń
  3. powiem Ci że przez tą wyprowadzkę to nawet zapomniałam że święta się zbliżają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nieźle, ja już codziennie myślę o świętach :))

      Usuń
  4. na święta trzeba mieć ''czystą listę'' - albo zabrać sie za nowe rzeczy albo odpocząć, niezałatwione sprawy załatwiam przed :)

    Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia,
    Anru :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Great post
    Would you like to follow each other? I'll follow back after it.

    Www.miharujulie.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Great post? :P Hm.. Do you know polish? :P

      Usuń
  6. a ja czuje klimat świąt, moze jest coś we mnie z dziecka i nawet nie przeszkadza mi to ze wprowdzaja juz te aure w listopadzie, pozwala mi ona go przetrwać. Dla mnie święta sa okazją do wyciszenia i relaksu/Karolina

    Dwie Perspektywy Blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo - nienawidzę jesieni, zwłaszcza tej później więc myśl o świętach trochę mnie podtrzymuje na duchu :)

      Usuń
  7. A ja bym chciała żeby święta już minęły, to będzie wyjątkowo bolesny okres u mnie w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, przykro mi :( A czemu tak, jeśli mogę spytać?

      Usuń
  8. Nie czuję świąt, ale może, gdy zacznę pięć pierniki poczuję tę magię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba w tym roku nie będę robić pierników :< W domu będę dopiero 12go grudnia, a pierniczki lubią poleżeć żeby zmiękły :)

      Usuń
  9. Ja już powoli zaczynam się wczuwać w świąteczny klimat. Uwielbiam ten magiczny okres w roku, ale oficjalnie dla mnie zaczyna się on w grudniu, 2 listopad to moim zdaniem zdecydowana przesada. Święta to dla mnie bardzo rodzinny czas i tak też zamierzam je spędzić, z pewnością pójdziemy tez na Pasterkę. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko śniegu na święta ostatnimi czasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też staram się czekać do grudnia, ale w tym roku już pierwsze świąteczne piosenki zostały puszczone w listopadzie :) Śnieg... Może spadnie ;) A jak nie to i tak będzie super. :)

      Usuń
  10. A ja w tym roku czuję klimat świąteczny aż za bardzo ♥

    adgam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. według mnie jest przede wszystkim za wcześnie haha, ale ja już trochę czuję ten klimat i nie mogę się doczekać świąt! rok temu w ogóle ich nie czułam :(
    http://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. ja zawsze byłam typem Grincha jednak w tym roku wyjątkowo czuje klimat świąt ;)

    http://mariettasophia.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  13. jadę na święta do domu czy może być coś fajniejszego?! :D dla mnie to przede wszystkim off od pracy i spotkanie z rodziną :) jedziemy autem ok 18 grudnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nieco później niż my, ale dobre i to! :) Szczególnie, że to wyjazd na święta, od razu jedzie się z innym nastawieniem :))

      Usuń