środa, 11 listopada 2015

Żeby Polska była Polską

Od zawsze uważałam siebie za patriotkę, która jest dumna ze swojego kraju, swoich rodaków, znajomych, ale odkąd przeprowadziłam się do Anglii moja postawa patriotyczna przyjęła jeszcze wyraźniejszą formę.
Nie rozumiem jak można nie kochać Polski. Czy ktokolwiek z Was może wyjaśnić mi czemu miałabym jej nie lubić, nie szanować, nie kochać?
Jest piękna. Od samego Bałtyku po szczyty gór - jest piękna. Oferuje nam niezliczoną gamę barw, smaków i zapachów. Jest tak różnorodna, a jednocześnia tak spójna. I może nie byłam w 50ciu krajach i nie widziałam wielu zagranicznych miast, ale jestem pewna, że i tak zawsze wracałabym na urlop do Polski. To właśnie w Polsce czuję się jak u siebie, jak w domu.


Roztocze - moja mała ojczyzna. W Szczebrzeszynie się urodziłam, na Zrębiu się wychowałam, w Zamościu chodziłam do liceum, z Krasnobrodu pochodzi mój narzeczony, a w Zwierzyńcu miałam swoją pierwszą randkę z Karolem. Poza tym byłam na niezliczonej liczbie wycieczek rowerowych z kolegą oraz na kilku samochodowych z rodzinką i z Karolem. Każde miejsce kojarzy mi się z czymś innym, ale zawsze z czymś pięknym. 


Jak np. spływ kajakiem na Wieprzu w to lato. Cudowna pogoda, przepiękna natura dookoła, a w środku niej my - młodzi eksploratorzy świata, którzy zawsze w swoim sercu mają Roztocze na pierwszym miejscu. 

Cieszę się z tego, że mogę mówić o sobie Polka, a o kraju do którego tęsknię - Polska. Żałuję natomiast, że nie mogę w niej mieszkać. Wielu z Was powie - ależ oczywiście, możesz, masz wolny wybór. Ale co to za wybór? Nie ma tu dobrego rozwiązania na daną chwilę. 

Dzisiaj świętujemy, że Polska jest wolna, ale co to za wolność, kiedy jej rodzone dzieci muszą z niej uciekać? To nie jest wolność i im szybciej się w tym zorientujemy, tym lepiej dla nas i naszych rodzin. 

Chcę Polski, która będzie wolna i niezależna! Którą nie będą rządzić komuniści, ale mądrzy ludzie, którzy pragną dobra wspólnego. Kiedy telewizja, radio, prasa, portale internetowe nie będą mną manipulować jak marionetką, wtłaczając po cichu kogo mam nienawidzić, a kogo traktować jako normalnego, prawowitego posła, prezydenta, czy jeszcze tam kogo innego. 

I choć niektórzy uważają, że do polityki się mieszać nie trzeba, ja nie mogę stać z boku i przytakiwać na to, co się dzieje. Bo... cholera, kocham Polskę.

26 komentarzy:

  1. zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. ;) też kocham Polskę bardzo mocno, uważam, że jest to zdecydowanie fantastyczny kraj, niezwykle urodziwy, który ma ogromnego pecha do historii i ludzi, którzy nią rządzą. ale mocno trzymam kciuki za zmianę pokoleniową, która powoli się dokonuje i której być może jesteśmy częścią. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym, żeby jakieś zmiany zachodziły, ale nie jestem pewna czy w obecnej chwili jest to możliwe. Jak tylko jakieś zmiany zaczynają się dziać, zaraz skutecznie są blokowane poprzez manipulację mediami i eliminowaniu przeciwników...
      Ale trzeba być dobrej myśli ;)

      Usuń
  2. A ja swoj patriotyzm zachowam dla siebie. Wole nie mowic o polityce i o Polsce. Wyjezdzac nie chce ale zmiany by sie przydaly jakies.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby nie zmiany na gorsze.

      Usuń
    2. Oby nie... Bo dobrze nie jest.

      Usuń
    3. Pytanie tylko - kto i jak te zmiany wprowadzi, kiedy to trzeba ogólnej wymiany ludzi rządzących nami, wypierdzieleniu komunistów z naszego kraju, albo przynajmniej pozamykanie w więzieniach, a gdzie i jak ich wsyzstkich szukać, gdy jeden drugiego kryje? Nie wiem czy jedynym wyjściem z tej sytuacji nie jest wojna.... Choć wiem, jak to jest okrutne i złe, nie widzę innego wyjścia na obecną chwilę... :<

      Usuń
    4. Wojna nie jest dobra, niszczy tylko kraj i na niej cierpią niewinni ludzie - władza zazwyczaj w niej jest chroniona, to zwykli ludzie cierpią. Więc... Nie bardzo widzę tu zastosowanie wojny. A w sumie ta na stołkach ciągle jest. Władza się zmieniła. Mam wrażenie, że tylko na gorsze bo panuje (w moim odczuciu) straszny fanatyzm religijny i poglądowy. A i zamykanie w więzieniach wcale nie jest dobre, bo za to płacimy my, podatnicy :P

      Usuń
    5. Wojna nie jest nigdy dobra, ale czasami to jedyny sposób...
      Hm.. Władza zmieniła się na gorsze? A to na gorzej się jeszcze dało? :P
      Żadna partia nie jest bez winy, ale lepsze złe posunięcia czy niefortunne decyzje, aniżeli marionetkowanie komunizmowi. Ładnie brzmi "marionetkowanie", ale za tym kryje się cały szereg zabójstw, zastraszań, kradzieży itd.

      Usuń
    6. No właśnie, dlatego się nie chciałam wypowiadać. Bo moim zdaniem jest na jeszcze gorzej. Wystarczy się wypowiedzieć a jest się naskakiwanym itp. Jak czasem wchodzę na fb to mam ciarki od fanatyków. Przeraża mnie też, że moje ciało nie jest moje bo ksiądz i władza chcą nim rządzić. Zobaczymy.

      Usuń
    7. A może to po prostu nie fanatyzm, tylko odzew tych, którzy mają jakieś pojęcie o tym co mówią? Do fanatyków mi daleko, ale czasami mnie krew zalewa gdy jasne fakty są podane jak na dłoni, a ludzie i tak wolą złodziei i bandytów, bo ładnie się prezentują przed kamerą i mają wtyki we wszystkich mediach, które świetnie manipulują szarą masą.

      Polityka to niewdzięczny temat. Niektórzy się wypowiadają tylko i wyłącznie na podstawie tego, co przeczytają na Onecie, WP czy usłyszą w telewizji. Zmanipulowani obierają swoje stanowisko, którego bronią nie mając rzeczywistego pojęcia o przeszłości i ogólnym kontekście sytuacji. I trudno się z takimi osobami rozmawia, bo ktoś swoje, a ja swoje.
      Tak czy siak - interesowanie się polityką i czytanie/dowiadywanie się głębiej jest wskazane - nam wszystkim.

      Usuń
    8. Ojej :) Interesuje się pewnymi sprawami. I jeśli wprowadzą zakaz in vitro - super, no po prostu super :) Jeśli zakażą aborcji - też świetnie :) Cudnie, niech dziecko z Zespołem Patau albo innymi schorzeniami umiera po porodzie bo tak :) Jeszcze coś pomrukuje się o zakazie antykoncepcji - dla kobiety chorej jak ja i zmuszonej do niej to też super. Będę mogła zdychać :P

      Wiesz, można dyskutować i jest wszystko fajnie. Ale nie można kogoś przekonywać do swoich poglądów bo uważasz,że wiesz lepiej :) Dla mnie ani poprzednia władza nie była dobra ani ta nie jest lepsza. Mogłyby być zmiany, ale takie diametralne, zupełnie nowych ludzi. Tylko jakoś tych ludzi nie ma. A taka przewaga jednej partii jest niezdrowa dla Państwa.

      Usuń
    9. O i właśnie, każdy ma inne poglądy - coś co dla Ciebie jest złe, dla mnie jest dobre. Mamy dwa różne światopoglądy.A co do antykoncepcji, to nie martw się - nikt Ci pod przysłowiową kołdrę zaglądać nie będzie. Prezerwatywy czy inne środki antykoncepcji na rynku były, są i będą, nie masz o co się bać.

      Usuń
    10. Chodzi mi o tabletki, środki hormonalne, które nie są mi potrzebne pod kołdrą a do normalnego życia. Wiesz co to jest zespół Patau? Przeraża mnie, że dr. Chazan ma swoją klinikę bo dziecko, które się urodziło cierpiało. Dla mnie to nie jest dobre... I cóż, jeśli ktoś czegoś nie przeżył nie będzie współczuł drugiemu. In vitro też jest nam potrzebne, wiele par nie może mieć dzieci naturalnie. I to co przeżywają też jest przykre.

      Usuń
    11. Nie wiedziałam jak dotąd co to jest za zespół, ale wygooglowałam sobie i współczuję Ci jeśli jesteś chora lub jesteś nosicielem tej choroby.

      Usuń
    12. Ee..... E.... Em... No nie. To dalej nie wiesz :) Nie da się być nosicielem.Bo jeśli ciąża dotrwa do końca z takim dzieckiem, to ono umiera w męczarniach tak do trzech dni. Nie ma oczu, albo jedno, ogólnie jest bardzo zdeformowane. To na razie też jest jeden przypadek, przy którym aborcja jest możliwa w Polsce. Ale chcą to znieść. Widzisz... Cierpienie nie jest dobre, więc też nie mogę zrozumieć drugiego człowieka, który chce by inny cierpiał. Dla mnie tylko psychopata zadaje ból innym albo fanatyk dla swoich racji. Nie wyobrażam sobie co czuje kobieta, która urodzi takie dziecko i wie, że ono umiera i cierpi.

      Usuń
    13. To skoro nie jesteś nosicielem a i chorą być nie możesz, bo byś umarła do kilku dni po porodzie, to jaki ma to związek z Tobą?

      Ja też nie chcę wiedzieć co czuje kobieta, która rodzi takie dziecko i nie chcę, żebyś myślała, że jestem osobą bez serca, która zakazuje aborcji "bo tak". Współczuję osobom, które zostały skrzywdzone, zgwałcone, ludziom chorym i tym, którzy mogą urodzić chore dziecko. Nie wnikam więc w ich decyzje o aborcji, ale z kolei nie popieram też zabijania ludzi, małych, bezbronnych bo wpadka, bo nieletnia, bo to nie ten czas w życiu, bo tak... Poza tym nie mnie sądzić takie osoby i ich czyny.

      Usuń
    14. Ma związek z moimi poglądami :) Widzisz nie popadajmy w skrajności. Nie można zabronić całkowicie aborcji bo właśnie będą przypadki po gwałcie, Patau itp. Co z tego,że urodzi po gwałcie jak może to będzie ogromna trauma i zabije dziecko ? Albo urodzi się i umrze w męczarniach? Nic nie jest czarne albo białe.
      Tak samo nie rozumiem dlaczego in vitro ma być złe? Czy w ogóle antykoncepcja, która NIE ZABIJA a zapobiega, a hormony mają różne zastosowanie. Nie bądźmy ograniczeni...

      Usuń
    15. Nic nie jest czarno białe, ale jednak każdy ma swoją szalę przechyloną w inną stronę. Dlatego też myślę, że nie ma co dalej debatować, bo tak od tematu do tematu można dyskutować w nieskończoność, a i tak te komentarze są nieco oddalone od tematu, który poruszyłam w poście. :)

      Usuń
  3. Ja do tej pory nie miałam takich planów, żeby wyjechać z Polski. Jakoś dajemy radę tutaj, choć wielu moich znajomych wyjechało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami chodzi nie tylko o pieniądze, ale również o system polityczny.

      Usuń
  4. Tak, to prawda. Spokojnie możemy być dumni, że jesteśmy Polakami, nasz kraj jest piękny i nasza historia również. Cieszę się, że możemy obchodzić Święto Niepodległości 11 listopada.
    W moim collegu w Szkocji, w tym dniu jeden z Polaków, którzy chodzą do mojej klasy puścił z telefonu "Mazurek Dąbrowskiego", co prawda bez słów, ale to była piękna chwila słyszeć nasz narodowy hymn w tym dniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na emigracji chyba każdy przejaw polskości jest odbierany ze zdwojoną siłą :) Super, że jednak nie zapomina się o Polsce, nawet gdy mieszka i żyje się w innym kraju.

      Usuń
    2. Historia i widoki są piękne, ale na tym się dla mnie piękno kończy. Wiele rzeczy mi się w Polsce nie podoba i czasem sobie myślę czy gdyby moja babcia była Angielką albo Norweżką to miałaby szacunek młodszych i stać by ją było na wakacje, a nie na wyczekiwanie w kolejkach po drogie leki. Jak Polak osiągnie coś w świecie to oczywiście jestem w jakimś stopniu dumna, ale dumniejsza bym była gdybym mogła mieszkać w kraju który dba o swojego obywatela. A tak nie jest więc i ja nie będę dbała o kraj.

      Usuń
    3. No ja też wolałabym mieszkać w Polsce i nie martwić się o to, że nie będzie mnie stać na to, żeby założyć rodzinę, wykarmić dzieci, spłacić kredyt na mieszkanie...

      Usuń