poniedziałek, 8 lutego 2016

Denko: styczeń | 2016

Jeszcze nawiązując do ostatniej notki chcę wszystkim Wam podziękować za słowa wsparcia i otuchy. To było naprawdę miłe.

A teraz wracamy już do projektu denko. Styczeń nie był jakimś wyjątkowym miesiącem pod względem nowości kosmetycznych czy liczby zużytych opakowań, ale ja wychodzę z założenia, że projekt nie ma na celu gromadzenia produktów na siłę, a raczej jest rzeczywistym odbiciem, rodzajem samokontroli, skrupulatną notatką, która może być pomocna w przyszłości.


1. Szampon do włosów średnich i długich, z ekstraktem z oliwy z oliwek, 350 ml, Palmolive.
Nie bez powodu pierwszy figuruje w tym denku. Najlepszy szampon jaki kiedykolwiek miałam. Do znudzenia kupuję kolejne buteleczki i póki moje włosy nie robią strajku nie zamierzam go zamieniać na żaden inny. Na dodatek kosztuje tylko funta. 

2. Wygładzająco-prostująca odżywka do włosów "Asia straight" z wyciągiem z bambusa i orchidei, 200 ml, Schwarzkopf.
Bubel. Coś niby robi, ale sama nie wiem czy to działanie na moją korzyść. Włosy nie są takie jak obiecuje producent. Nie widzę żadnych plusów... No oprócz ceny, bo też kosztuje tylko funta. 

3. Żel pod prysznic o zapachu miodu, 200 ml,  Royal Jelly.
Słabe. O ile zapach jest dość intensywny, o tyle formuła tego żelu w ogóle mi nie odpowiadała. Baaardzo gęsty, wydobycie go z opakowania zawsze kończyło się wielkim glutem na gąbce. Mało wydajny, wcale nie luksusowy, generalnie nie polecam.

4. Olejek do włosów z makadamii i ylang-ylang, 30 ml, Marion.
Bardzo fajny olejek. Wygładza łuskę włosa, pozostawia włosy miękkie, pachnące i zadbane. Wygodne dozowanie za pomocą pompeczki i duża wydajność!

5.   Pasta do zębów, 100 ml, Blend-a-med. 
Przyjemny, arktyczny zapach. Dobrze czyści zęby. Ta wersja ma chronić przed próchnicą i tak też jest. Nie widzę minusów, można kupować. 

6. Wygładzająco-nawilżająca maska do twarzy, 50 ml, Beauty Formulas. 
Co to w ogóle było to ja nie wiem. Masakra. Masa chemii, beznadziejna konsystencja, słabiuuuutkie nawilżenie. Jedynie wydajność dobra, bo męczyłam się z tym produktem kilka dobrych miesięcy. Stanowczo odradzam zakup!

7. Płatki kosmetyczne, 120 sztuk, Carrefour. 
Nie zachwyciły mnie tak jak te z Carea, ale nie były złe. Takie o. Jak za tak niską cenę (koło 2 zł) to były w porządku. 

8. Kremowe mydełko z olejkiem migdałowym, 100g, Nivea. 
Bardzo przyjemne mydełko. Używałam do ciała, do rąk, do ręcznego prania i spisywało mi się. Może trochę niewygodnie korzysta się z takiego mydła, gdy macie pierścionki i nie chcecie, by mydło zaszło we wgłębienia, ale tak poza tym to super. I też jakoś nie zauważyłam przesuszenia większego niż po zwykłych mydłach w płynie, czy żelach pod prysznic. Piękny zapach!


Na koniec oczywiście zachęcam do komentarzy, piszcie co Wy polecacie, a na czym się sparzyliście. Chętnie poczytam Wasze opinie. 
Do następnego, paaa! 

10 komentarzy:

  1. Ten olejek z Marion wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy odżywkę kupiłaś w pountland? Też ją tam kupiłam, z szamponem. I potwierdzam, bubel. Albo po prostu moje włosy nie są stworzone do bycia prostymi...
    "Dlaczego ja to ja" też dobry temat na rozkminę. Dlaczego jesteśmy akurat tym, kim jesteśmy i dlaczego nasze życie podąża tą a nie inną ścieżką, dlaczego urodziliśmy się właśnie tam, gdzie sie urodziliśmy i dlaczego na przykład lubimy to, co lubimy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w poundlandzie :)
      Dokładnie tak... Wiele jest takich pytań filozoficznych bez odpowiedzi... :)

      Usuń
  3. Większość kosmetyków tak naprawdę jest przereklamowana i nie warta swojego rozgłosu, ale czymś myć się trzeba :) Osobiście używam całkiem innego zestawu, jednak moje kosmetyki też rewelacyjne nie są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, pewnie w większości produktów jest podobna mieszanka chemii... Ale tak jak mówisz - czymś myć się trzeba, a jak nie chce się na kosmetyki przeznaczać dużych sum pieniężnych to testuje się te niskopółkowe produkty i szuka perełek, które mogą być dobrymi zamiennikami dla droższych preparatów.

      Usuń
  4. Z kosmetyków to spokojnie mogę polecić szampon Radical (świetny gdy wypadają włosy) i Vaseline na usta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, o takim szamponie jeszcze nie słyszałam ;)

      Usuń
  5. Uwielbiam serię Palmolive z oliwek :)Szczególnie żel pod prysznic. Świetny zapach :)

    OdpowiedzUsuń