czwartek, 3 marca 2016

Denko: luty | 2016

Luty był dla mnie bardzo ciężki... Zaczął się fatalnie i zakończył się w podobny sposób. Końcówka lutego dłużyła mi się niemiłosiernie i z nadzieją oczekiwałam marca. Dobrze, że jest już marzec. W marcu czeka mnie kilka miłych okazji, więc z radością mogę rozkoszować się tym miesiącem. Mimo, że na dworze momentami jeszcze zima... ;)

Proszę, zignorujcie te plamy na blacie stolika. Nie wiedziałam, że na stole lepiej nie prasować ;x

1. Balsam do ciała pistacjowo-magnoliowy, 250 ml, Dove
Do balsamów z Dove mam mieszane uczucia. Lubię zapach, odpowiada mi konsystencja(choć jak dla mnie mogłaby być trochę rzadsza), ale opakowania mnie doprowadzają do szału. Ciężko wydusza się produkt, trzeba rozcinać opakowania, żeby móc używać jeszcze przez dobre kilka miesięcy. Bo cały produkt zbiera się na ściankach i nie chce się wycisnąć. Co do działania to jest ok, ale szału nie robi. Cena to ok. £2.50 

2. Kremowy żel pod prysznic z mlekiem migdałowym o zapachu białej róży, Harmony time 250 ml, Nivea
Lubię zimą sięgać po kremowe żele pod prysznic, a te z Nivea tak delikatnie i przyjemnie otulają mnie swoim zapachem. Jedyny minus to wydajność - tylko ok. 3 tygodni cieszyłam się tym produktem pod prysznicem.  £1.

3. Mydło do rąk z mleczkiem migdałowym, 300 ml, Palmolive
Piękny zapach, dobrze domywało się nim kosmetyki kolorowe z dłoni.  Ale wydajność taka sobie. £1

4. Pasta do zębów wybielająca i odświeżająca oddech, 100 ml, Colgate
Nie zauważyłam działania wybielającego, ale zapach miała przyjemny, taki jak lubię. Pasta jak pasta. £0.70

5. Lakier do paznokci, nr 110;7 ml, Miss Sporty
Wow, po raz pierwszy wykorzystałam do końca lakier do paznokci. Sukces :). Piękny, delikatny odcień jasnego różu, średni pędzelek, szybko schnący. Bardzo przyjemnie mi się go używało, a na dłoniach wyglądał bardzo estetycznie. Wydajność to jak dla mnie ok. 3 lata, z tym że malowałam nim paznokcie bardzo nieregularnie. Nie pamiętam ceny, ale myślę, że koło 6 zł. 

6. Płatki kosmetyczne, 100 sztuk, Tesco 
Spodziewałam się czegoś lepszego. Płatki okazały się rozdwajać i być bardzo przeciętne. Generalnie to niezbyt polecam, Cena to £1. 

______________________


Jak widać, kosmetyków w tym miesiącu nie zużyłam dużo, ale konsekwentnie chcę dokumentować zużyte produkty, by pomóc w wyborach konsumenckich i sobie, i Wam. 

Pozdrawiam i zapraszam na kolejną notkę, w której opiszę kilka pozycji książkowych, po które warto sięgnąć. Do zobaczenia! :)

33 komentarze:

  1. Ładny szablon :)
    Ostatnio znudziły mi się zapachy żelu pod prysznic Dove i przerzuciłam się na Nivea - są znacznie rzadsze, przez co mniej wydajne, ale zapachy bardzo ładne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, zapachy żeli pod prysznic z Nivea są boskie :)

      Usuń
  2. Ja to tak mało zużywam kosmetyków, że nawet nie warto tego dokumentować. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tak mało zużywam kosmetyków, że nawet nie byłoby co dokumentować. Przyznam szczerze, że nigdy nie udało mi się wykończyć całego lakieru. Każdy nadawał się do wyrzucenia, dlatego, bo po prostu zasechł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nigdy wcześniej nie zużyłam lakieru do paznokci. To jest mój totalnie pierwszy raz! Haha :D

      Usuń
  4. na Dove niestety jestem uczulona, ale ten zel pod prysznic z nivea brzmi dobrze, lubie zapach migdalu :D/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się co do tych żeli z Dove. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba balsamów? Albo żeli z Nivea ;D

      Usuń
    2. Nie, nie. Chodziło mi o balsamy, coś pokręciłam. ;P
      Ale w sumie oironio dobrze mówi o tych wacikach. ;P

      Usuń
    3. To chodzi o te waciki "Carea" ? Czy jakieś inne?

      Usuń
  6. Ja uwielbiam żele z Nivea. To chyba produkty jedynej marki, które po kąpieli nie wysuszają mi skóry. Zgodzę się co do tego, że minusem jest średnia wydajność.

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj,
    Dawno mnie tu nie było :) Widzę że zmiany na blogu duże :) jak znajdę czas to poczytam co tam u Ciebie nowego :)

    ps. zmieniłam adres bloga https://wolnemiejsce.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Łał! Kolorystyka bloga jest teraz o wiele przyjemniejsza w użytkowaniu, także gratuluję wyboru i szacun za własnoręczne wykonanie :)
    Co do poprzedniej notki, czytanie daje wiele dobroci i osobiście wolę to zamiast tv. Kiedyś czytałam dużo fantastyki i powieści ale w gimnazjum uznałam to za stratę czasu. Aktualnie nie konsumuję dużej ilości książek, a jeśli już to są podręczniki, poradniki i czasem biografie. Dzięki możliwości wygodnego czytania na smartphonie drastycznie zwiększyła się ilość zaliczonych lektur a i spełniam swój nieokiełznany pociąg do wiedzy ;)

    Gdy się zbiorę, napiszę kosmetyczną notkę. Patrząc po kosmetykach których używasz, myślę, że Ciebie zainteresuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to na pewno wpadnę :)

      Widzę, że lecisz ambitnie. Ja to raczej czytam, żeby się odstresować właśnie od nauki i domowych obowiązków ;)

      Usuń
    2. Na odstresowanko mam blogi na przykład takie itakowo:p

      Usuń
  9. ja mam balsam z DOVE i bardzo się polubiłam z nim ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo fajne są, tylko ciężko z opakowania wydobyć... :(

      Usuń
  10. Dla mnie najlepsze waciki są w biedronce :D
    A nad balsamem nadal się zastanawiam, szukając tego jedynego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Biedronki niestety mam trochę daleko... Jakieś 1000 km :P

      Usuń
  11. Ooo, jakby mi się przydały zakupy kosmetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to zrobić zakupy z głową a nie zgarniać do koszyka wszystko co popadnie ;D

      Usuń
  12. Bardzo lubię żele pod prysznic z Nivei, pięknie pachną, a ich delikatna konsystencja nie podrażnia mojej skóry jak żele z innych firm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nivea jest naprawdę niezła jeśli o te produkty chodzi :)

      Usuń
  13. o no to same znane marki :) bardzo lubię!
    a co z pracą było ciężko? ja powiem Ci, mi luty minął bardzo szybko, z czego się cieszę. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chodzi o pracę, bo ja generalnie nie pracuję. Po prostu 3 pogrzeby w jednym miesiącu to dla mnie trochę za dużo. Szczególnie, że jestem tu, w Anglii i nie pojechałam na pogrzeby, ani nie byłam w domu, wśród bliskich, choć chciałam..

      Usuń
    2. ano to co innego. Nie mogłas pojechać na porzeb? dlaczego?

      Usuń
  14. Na wspomnienie zapachu tego Dove robi mi się niedobrze ;x

    OdpowiedzUsuń