sobota, 16 kwietnia 2016

22 luźnych faktów o mnie

Witajcie! Dzisiaj przychodzę do Was z luźną notką, która pozwoli Wam mnie lepiej poznać przez co stanę się Wam troszkę bliższa. A przynajmniej mam taką nadzieję :)

1. Nigdy nie byłam za granicą. Oczywiście tutaj upraszczam, bo pomijam dość ważny fakt, że mieszkam od prawie trzech lat w Anglii i państwa, przez które przejeżdżałam autobusem czy samochodem żeby dostać się z Polski do Wielkiej Brytanii (Niemcy, Holandię, Belgię, Francję). Ale poza Anglią nigdy nigdzie nie byłam, nawet na Ukrainie do której mam dosłownie 30 km i paszport w kieszeni.

2. Legalnie pracowałam w trzech firmach. I to wszystkie prace w UK. Tak więc pracowałam przy pakowaniu, przy maszynie i przy obróbce uszczelek do luksusowych samochodów. Najkrócej pracowałam w jednej firmie 1 dzień, a najdłużej 4 miesiące.

W moich dłoniach uszczelka do Astona Martina ;)


3. Stresuję się wszystkim. Przerażają mnie zarówno ogromne decyzje związane z kształceniem, pracą i życiem osobistym, jak również codzienne sytuacje - z czym również związany jest punkt następny.

4. Boję się wypluć gumę do żucia w miejscu publicznym. Chodzi mi o takie chamskie wyplucie w trawę czy na chodnik. Gdy nie ma w pobliżu kosza, potrafię schować wyżutą gumę do chusteczki, czy jakiegoś papierka, a gdy nie mam nic pod ręką nawet do kieszeni torebki. oO

5. Oszczędność mam we krwi. U mnie nie ma niezużytych do końca kosmetyków, wyrzuconych produktów spożywczych czy ubrań, w których nie chodzę. Jeśli coś mi się nie sprawdza, przestaje mi się podobać - modyfikuję, kombinuję. I tak z szajsowatej odżywki do włosów robię sobie piankę do golenia, a z suchego pieczywa robię grzanki lub bułkę tartą.

6. Mam słabość do opakowań po zużytych produktach. Mam tendencję do przyglądania się pudełkom, które mają iść do kosza i rozmyślam na co mogłoby mi się przydać. Niejedno opakowanie po jogurcie przerobiłam na przybornik na długopisy, a i niejedno opakowanie po owocach egzotycznych służy mi jako organizer na kosmetyki.

7. W okresie jesienno-zimowym lubię sobie zagrzać piżamę. Przed kąpielą, rozkładam piżamę do spania na grzejniku, by móc po wyjściu z łazienki od razu w nią wskoczyć.

Piżamka z Myszką Miki :)


8. Nie lubię piwa. Nienawidzę smaku piwa. Za to lubię wódkę, wino, cydr i inne trunki. Niestety piwo nie wchodzi mi totalnie, nawet Desperadosy czy Reddsy są dla mnie obrzydliwe.

9. Boję się psów. A raczej mam do nich ograniczone zaufanie. Mimo, że nie mam jakichś traum z dzieciństwa, boję się psów i nigdy im nie ufam w 100%. Dziwnie się też czuję, gdy pupil biega bez smyczy na drodze, którą właśnie ja idę.

10. Mam obsesję na punkcie sparzania warzyw i owoców. Nawet jeśli na opakowaniu jest napisane, że warzywa były wcześniej umyte i są 'ready to eat' - ja wolę się upewnić i przelewam każde wrzątkiem ;)

11. Gotować nauczyłam się przy Karolu. Dopiero wspólne zamieszkanie z Karolem wzmogło we mnie chęć gotowania obiadów i eksperymentowania w kuchni. Co nie zmienia faktu, że mój mężczyzna jest dobrym kucharzem i to on u nas robi rosół ;)

Co będzie na obiad? Kto zgadnie? :)


12. Lubię zmywać naczynia. To znaczy, jeśli mam wybrać swój ulubiony obowiązek domowy to będzie to zmywanie naczyń. I to chyba dobrze, bo Karol tego nienawidzi ;)

13. Depilacja mnie przeraża. Mam w domu depilator, ale nigdy nie wydepilowałam całej nogi na raz. W ogóle to po 2-3 razach od zakupu zaprzestałam używania depilatora ze względu na ból. Tak samo nigdy nie regulowałam sobie brwi i ostatnio po raz pierwszy robiłam to u kosmetyczki, bo sama bym na pewno się nie odważyła.

14. Nie mdleję na widok krwi. Choć nie jest to zbytnio przyjemny widok, nie mam problemu z krwią. W ogóle podczas różnych wypadków, gdzie liczy się czas, zachowuję jasność umysłu i myśląc racjonalnie, potrafię podjąć odpowiednie działania.

15. Mieszkanie w którym jestem, to piąte miejsce gdzie mieszkam. Pierwsze dwa to domy w Polsce, kolejne dwa to pokoje w Anglii, no a teraz wynajmujemy studio flat, chociaż na te wakacje planujemy kolejną przeprowadzkę.

Obecnie Luton.


16. W Polsce nigdy nie jechałam taksówką. Nie ma to żadnego wytłumaczenia, po prostu nie miałam okazji. W Anglii za to kilka razy mi się to zdarzyło.

17. Nigdy nie próbowałam narkotyków. I to pod żadną postacią. Za to próbowałam papierosów gdzieś w liceum, ale nie kontynuowałam palenia i nie zamierzam, chociaż samo palenie mi się podobało :D

18. Nie podobają mi się tatuaże. Nie podobają mi się ani te wielkie ani te małe. Nie chciałabym mieć sama i nie bardzo podobają mi się u innych.

19. Nie boję się spotykać z ludźmi z Internetu. Za sobą mam kilka znajomości zawartych właśnie przez Internet, a i Karola poznałam właśnie na czacie.

Mój artysta :)

20. Nudzą mnie minimalistyczne zdjęcia na Instagramie. Ta monotonia, powtarzalność i przerysowanie działa na mnie odstraszająco. Lubię przyglądać się ludziom, ale z tej normalnej, codziennej strony.

21. Nie umiem grać w karty. Jakoś nigdy nie było mi dane zagrać w Remika, czy Pokera. Jedyne gry karciane jakie znam to wojna, kuku i świnie.

22. We wtorek kończę 22 lata. I stąd ten pomysł na te 22 faktów o mnie. :)

_____________________________

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego nadchodzącego tygodnia!

52 komentarze:

  1. Mamy kilka wspólnych faktów :-) Też się wszystkim stresuje, często odkładać jakieś opakowania i myślę do czego mogą się mi przydać. Nie próbowałam nigdy narkotyków i papierosów też nie. No i nie maleje na widok krwi:-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to rzeczywiście mamy kilka rzeczy wspólnych :) Żółwik! :D

      Usuń
  2. W takim razie wszystkiego najlepszego!;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł z tymi faktami ;) I wszystkiego najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy pomysł z tymi faktami, bo dowiedziałam się o Tobie czegoś nowego. Swoją drogą również nie przepadam za piwem, czasami napiję się jakiegoś smakowego, ale to raczej okazjonalnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też się wszystkim stresuję. Fajne fakty, miło dowiedzieć się czegoś więcej :)
    anonimoowax.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. O tak depilator to czyste zło! Udało mi się raz wydepilować obie nogi i powiedziałam sobie, że nigdy więcej :D Zmywanie naczyń to chyba również moje ulubione zajęcie domowe, w porównaniu do takiego odkurzania to dla mnie wręcz jak czytanie książki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i tak gratuluję, że dałaś radę na raz wydepilować obie nogi :D

      Usuń
  7. ale fajny pomysł na post :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super post i fajnie Cię lepiej poznać :) No i sto lat !! Już dzisiaj składam najlepsze życzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawy pomysł na fakty, oczywiście wszystkiego najlepszego!
    jesteś naprawdę świetną osóbką :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    w wolnej chwili zapraszam do siebie:
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Też się zawsze wszystkim stresuje to czasami męczące. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małymi krokami do przodu i jakoś to będzie... ;)

      Usuń
  11. Kilka faktów mogłabym również przypisać do siebie - nigdy nie byłam za granicą, nie jechałam taksówką :D stres i grzanie piżamy tak prawie, bo ja to sobie zawsze grzeje bieliznę ^^ nawet latem xD

    OdpowiedzUsuń
  12. Sto lat sto lat ! :)
    Heeej ,ja też lubię zmywać :P
    Super fakty ;)

    Zapraszam! --> http://tangledstories314.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Najlepszego! Też nie umiem grać w karty! :D
    http://lone-gunmens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeny, nie wyobrażam sobie życia bez grania w karty :D Ale za to chciałabym być oszczędna.... ale bez przesady. Moja rodzina ma we krwi gromadzenie i ponowne wykorzystywanie wszelkich pudełek, opakowań itp., przez co mamy cały dom i działkę zawalone śmieciami. Przez to mam manie wyrzucania i pozbywam się wszystkiego, czasami nawet tego, co akurat używam. Nie warto przesadzać z oszczędzaniem, serio!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieem, ja też mam ostatnio manię wyrzucania, ale jednocześnie dalej mnie kręcą pudełeczka :D

      Usuń
  15. Faktycznie, pierwszy raz jestem na Twoim blogu a tu mogę powiedzieć, że już tyle o Tobie wiem xD Znam Cię jak łysego konia ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowny wpis! :)
    Uwielbiam takie, ponieważ dużo można dowiedzieć się o blogerce.
    Widzę, że mamy kilka wspólnych cech.
    z-pasja-w-obiektywie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja również stresuje sie we wszyskim :)
    Zapraszam do obserwacji naszego bloga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może z czasem nam to stresowanie przejdzie :D

      Usuń
  18. O, to jesteśmy w tym samym wieku :) Ogólnie fajny wpis. Też rozmyslałam o tym, co mogłabym zrobić z pudełka które wyrzucam haha :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Też nie umiem grać w karty, jedynie w wojnę i piotrusia :D Trochę nam się pokrywa, ale generalnie piwo bardzo lubię, ale do wódki mam uraz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy po prostu inne kubki smakowe :D Ja zawsze (no prawie:D ) piję kulturalnie, więc nie mam żadnego urazu :)

      Usuń
  20. Też uwielbiam zmywac naczynia i jak jestem np. Z przyjaciółmi na wycieczce to najchętniej wybieram ten obowiązek, nawet czasami jak jestem u przyjaciółki to sama proponuję zmycie naczyń jeśli jedliśmy coś, najbardziej lubię zmywac zapachowymi płynami np. Jabłkowym Fairy albo malinowo zurawinowym :)
    Ja jeszcze nigdy nie brałam narkotyków ani nie paliłam papierosów, do jednego ani do drugiego w ogóle mnie nie ciągnie, no i też w tym roku kończę 22 lata tyle że w listopadzie :)
    Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, spełnienia marzeń,radości i każdego dnia uśmiechu na twarzy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to aż tak nie jestem zafiksowana na punkcie naczyń, żeby się do tego rwać, ale nie jest to dla mnie problem :) No i też lubię Fairy! :D

      Dziękuję za życzenia :)

      Usuń
  21. Stres, piżama i guma - mam tak samo! :) Nawet jak ktoś nie patrzy to nie wypluję gumy nawet w jakieś krzaczory, no głupio mi jak nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wiesz, chciałam najpierw wypisać co mamy wspólnego, ale im więcej czytałam, tym bardziej się śmiałam, bo łatwiej będzie wypisać co nas różni. Mieszkam w Polsce, ciągle w tym samym miejscu, ale bardzo chętnie bym pomieszkała w innym. :-) Jeździłam taksówką, jeśli chodzi o gotowanie, to twierdzę, że dalej nie umiem. Ale może sobie wmawiam. :-) Lubię piwo, od niedawna akceptuję tatuaże, nie parzę owoców, ale je myję, zawsze. Gumę już zdarza mi się wyrzucić, ale tak bardzo dyskretnie. Często jednak zawijam w chusteczkę (a myslałam, że tylko ja tak robię) :-D Za to śmiecia żadnego nie rzucę. :-) No i lat mam dużo więcej, ale nie powiem ile. :-P Reszta się zgadza. :-)
    Z okazji urodzin życzę Ci spełniania się i dużo radości w życiu. Niech Cię smutki omijają. Buziaki. :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam, wiek to tylko cyfra :) Ważne na ile człowiek się czuje! :) Dziękuję ślicznie za życzenia :*

      Usuń
  23. Świetny pomysł z tymi punktami :D Kilka mamy wspólnych jak np; ciągłe stresowanie się wszystkim, ogrzewaniem sobie piżamki na grzejniku (chociaż ja też lubię grzać skarpetki, szczególnie zimną :D ) Też lubię zmywać naczynia, a od depilatora elektrycznego trzymam się z daleka :D

    Jedynie jeśli chodzi o tatuaże to dla odmiany mi się podobają, ale takie mniejsze. Sama mam jeden na nadgarstku, ale nie odważyłabym się na całą rękę czy nogę, to mnie już odpycha :)

    Coraz bardziej chciałabym wyjechać i zacząć życie w innym państwie, ale póki co jest to niemożliwe... :)

    Życzę Ci wszystkiego najlepszego, wiecznego uśmiechu, samych sukcesów i jeszcze większej i mocniejszej miłości! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo za komentarz i życzenia :*

      Choć nie lubię tatuaży, zaintrygowałaś mnie tym swoim na nadgarstku - mogłabym go gdzieś zobaczyć? :)

      Usuń
  24. Przypomniało mi się a propos krwi... jak robiłam badania wstępne do szkoły lata temu to pani pielęgniarka przy pobraniu krwi kazała mi odwrócić głowę, "bo mi tu dziewczyno zemdlejesz!", a ja... zemdlałabym nie patrząc. Nie wiem co ludzi tak przeraża.
    Tak ogólnie to pod większością bym się podpisała ;)

    Uwielbiam takie posty!
    Wczoraj nawet myślałam nad napisaniem podobnego u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to zabieraj się do pisania, z chęcią bym poczytała :)

      Usuń