czwartek, 7 kwietnia 2016

Powierzchownie żyjąc

Atrakcyjne kobiety, przystojni mężczyźni, zagraniczne wycieczki, owsianki na śniadanie i białe toaletki z Ikei. Świat, a właściwie Internet co chwila atakuje nas olbrzymią porcją idealnych ludzi, miejsc i rzeczy. Wszystko tak bardzo przejaskrawione, jasne, szczęśliwe. Czasem wchodząc na Instagram, zastanawiam się - gdzie Ci ludzie żyją i czy oni naprawdę istnieją.

Pułapka powierzchowności działa na zasadzie kija z marchewką. Kusi nas wyglądem, swoimi walorami i jednocześnie sprawia, że podświadomie posuwamy się w jej kierunku. Co raz to dalej i głębiej. Choć niby wiemy, że nie uda nam się nigdy być perfekcyjnymi, lgniemy do niej jak pszczoły do miodu.  Jesteśmy przesączeni obrazem idealnego życia w świecie wirtualnym i chcemy sobie stworzyć idealne życie realne. Tylko, że za każdym razem jesteśmy trochę skonfundowani i zawiedzeni.

Miało być latte, wyszła kawa biała...


A bo miała być idealna owsianka, ale kasza się przypaliła w garnku, a i z owocami jakoś kiepsko, bo efektowna karambola kosztuje, a nam szkoda hajsu. Poza tym blat kuchenny jak zwykle ufajdany, a i białe arkusze A4 jako tło do zdjęć się pokończyły...

Wspaniały wypad ze znajomymi nad morze. Będzie super fotka - wszyscy w strojach kąpielowych, podskakujący na tle wzburzonych fal. Taaa... Nikt nie chce pozować, a że mocno wieje to i włosy nie układają się tak jak powinny. Poza tym jest chłodniej niż prognozowano i zamiast strojów kąpielowych trzeba było wskoczyć w lekkie kurtki.

No i koniecznie trzeba pokazać swoje miejsce do makijażu. Zamiast rozlanego fluidu, odciśnień od kubka z kawą i lekkiego burdelu w karteczkach - Szminka CocoChanel, przycięta róża, jakiś planner, MAC w tle i obowiązkowa idealna kawa z fikuśnym wykończeniem. Co z tego, że kawy nie lubię, a ta szminka to już dawno świeci dnem - przecież tego błyszczyku z MissSporty to wstyd pokazywać. Kompozycja idealna, gotowe.

Pstryk!

I tak żyjemy w XXI wieku - od klatki do klatki. Cyfrowej oczywiście, choć i w szerszym kontekście ma to zastosowanie. Dążąc do bycia idealnym na profilu, licząc lajki i followersów, całkowicie zapominamy o prawdziwym życiu. Zamiast zanurzać się w nie i czerpać jak najwięcej, uciekamy do świata marzeń i wizji.



I zapominamy....

O tym, żeby zjeść wspólnie z rodziną tą owsiankę, śmiejąc się i planując dzień. O tym, żeby wdychać jod, słuchać szumu fal i zatopić się w pięknie natury. O tym, żeby powąchać kwiaty, rozkoszując się swoją ulubioną herbatką, dziękując za chwilę, która trwa.




Życie nie jest idealne i nie zawsze jest miłe i przyjemne. Przyjdą takie momenty, które będą burzyć Twój ład i harmonię. Których będziesz się bać i wypierać. Nie rób tego. Zaakceptuj życie takim jakie jest, ze wszystkimi swoimi wadami i zaletami, z całą paletą barw. Spójrz kompleksowo, każdą sytuację, każde zdarzenie rozpatruj z różnych stron. Nie szufladkuj i nigdy nie mów nigdy. Dociekaj prawdy, strzeż swoich życiowych wartości i nie zatracaj się w hedonizmie, który prowadzi donikąd.

Spójrz głębiej, znajdź drugie dno i nie bój się iść w nieznane. Pamiętaj, że wiara, pokora i cierpliwość potrafią doprowadzić każdego w niewyobrażalne rejony. Powodzenia.

48 komentarzy:

  1. Masz rację w internecie życie jest idealne - nie ma nigdzie rzuconych w biegu kapci, albo rozsypanej kawy na kuchennym blacie. Ale każdy dokonuje wyborów czy chce dążyć do takiego idealnego życia, czy woli żyć w swoim tempie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma wybór, ale nie każdy sobie to uświadamia ;)

      Usuń
  2. Bo Instagram stał się protezą osobowości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie większość ludzi stara się pokazywać tylko te super szczęśliwe momenty.. to wszystko jest takie przekoloryzowane i "idealne" że aż boli..

    OdpowiedzUsuń
  4. ludzie pokazują takie idealne momenty, bo są tacy, którzy chcą je oglądać. ;) te nieidealne chwile każdy ma i każdy je przeżywa, tylko nie każdy chce o nich mówić. poza tym od zawsze wiadomo, że chcemy pokazywać to co w nas najlepsze, a nie wady i problemy. stąd wysyp idealnych zdjęć, bo zdjęcie to tylko chwila, doskonale momentami spreparowana. ;)
    ja osobiście lubię sobie czasem taką idealną fotę wrzucić w internet, bo czemu nie. ;) z drugiej strony moją codzienność wcale nie jest tak idealna, aczkolwiek dla mnie tak i nie zamieniłabym ją na żadną inną. ;)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja - każdy chce oglądać rzeczy ładne, dopracowane, piękne. Ale z drugiej strony tak wyreżyserowane zdjęcia potrafią męczyć...

      Usuń
  5. Idealnych zdjęć z idealnych chwil widziałam w swym życiu wiele. Nawet kilka takich idealnych zdjęć idealnie łapiących idealną chwilę, udało mi się zrobić samej i są obecnie świetną pamiątką. Lubię uchwycić coś na zdjęciu, dlatego zawsze mam ze sobą aparat. Lubię jednak także korzystać z chwili, tak aby nie tylko ją uwiecznić na zdjęciu, ale i zapamiętać we wnętrzu, dlatego potrafię odłożyć aparat czy telefon na bok i cieszyć się zachodem słońca, przechodzącymi ludźmi, zjedzoną kolacją z rodziną czy wyjściem ze znajomymi. Myślę, że wszędzie jest po prostu potrzebny umiar :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz całkowitą rację. Teraz ludzie w ogóle nie zauważają ludzi, liczy się tylko idealne zdjęcia na Intagrama czy inny portal. Zachodząc do głupiej restauracji człowiek pierwsze co robi to wyciąga telefon, żeby pochwalić się jedzeniem, a później jedną ręką je, drugą sprawdza kto to zalajkował i całkowicie zapomina o swoim towarzyszu. Zdjęcia powinny być do tego, żeby chwytać nasze nieidealnie idealne chwile, a nie zatracać się w pięknie super zdjęć z otchłani internetu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - piękne jedzenie czy miejsca szybko stają się łupem fotograficznym ;)

      Usuń
  7. A propo instagrama, polecam zerknąć na ten artykuł :) Zabawne spostrzeżenie :)

    http://www.boredpanda.com/truth-behind-instagram-photos-cropping-chompoo-baritone/

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dobrze napisane. Ludzie coraz bardziej się zapominają. Narzekają ze świat zmierza ku komercyjności a sami ją budują. Święta z rodziną? Ok, tylko ubierzcie sie ladnie bo na fejsa wrzuce. Wszystko pod publikę się jakieś takie robi/Karolina

    Dwie Perspektywy Blog [Klik]

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z tobą. Często jesteśmy atakowani idealnymi zdjęciami idealnych ludzi. To wymusza u nas chęć bycia perfekcyjnym, szkoda tylko, że przez to zapominamy o różnych innych rzeczach. Nie mówiąc o tym, że to z pozoru wydaje się być idealne, w rzeczywistości takie nie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! To co widzimy na zdjęciu to tylko 1/1000000 czyjegoś dnia, a i to może być przekłamane...

      Usuń
  10. Dokładnie gonimy za idealnymi chwilami, które są wyimaginowane. Już lepiej cieszyć się z tego co się ma. Przynajmniej potem nie będziemy zawiedzeni. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Każdy ma swoje życie i powinien brać życie takim jakie jest :) A nie na siłę upiększać do instagramowych standardów.

      Usuń
  11. z tą idealnością to jest tak- fajnie popatrzeć, łatwo wpaść w kompleksy, ale.. dzięki temu jest motywacja, impuls do większej kreatywności w życiu itp. :) jeśli ktoś rozumie, że taki ig jest miłą iluzją, odejściem od rzeczywistości niedoskonałości (każdy ją ma) to łatwiej mu zaakceptować. Ale masz rację, czasem 'fotka na ig' jest istotniejsza niż prawdziwe cieszenie się chwilą i to nie jest fajne. U mnie tak chyba nie jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze to nie popaść w paranoję i z każdej sytuacji, z każdego zdjęcia brać dla siebie to co wartościowe - motywację, chęć zmiany... I pamiętać, że to tylko wybrany kadr ;)

      Usuń
  12. Fajnie to wszystko opisałaś:) Całe szczęście nie mam instagrama, więc nie jestem atakowana tymi wszystkimi zdjęciami z idealnym życiem.
    Owsiankę lubię od czasu do czasu z naszym polskim jabłkiem;) A kosmetyki wybieram z tej dolnej półki cenowej, bo szkoda wydać mi kasy na coś, co prędzej lub trochę później się skończy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny post! Też czasami zastanawiam się skąd biorą się ci idealni ludzie, przecież tak się nie da żyć..
    Pozdrawiam gorąco ��
    blonderror.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Trzeba zawsze "być w formie", żeby były codzienne, idealne, nowe zdjęcia na Insta....

      Usuń
  14. Życie chcąc nie chcąc nie jest idealne, tak samo jak mi sami, jego "bohaterowie". Przyjmując na klatę trudne i ciężkie chwile mamy szansę czuć się jak w niebie, kiedy nadejdzie dobry czas. I to wszystko trzeba doceniać, co jest i co nas otacza. Ot po prostu cieszyć się każdym dniem, jakby miał to byc nasz ostatni. Choć tandetnie to brzmi, to taka prawda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - takie właśnie jest życie ;)

      Usuń
  15. "Życie nie jest idealne i nie zawsze jest miłe i przyjemne. Przyjdą takie momenty, które będą burzyć Twój ład i harmonię. Których będziesz się bać i wypierać. Nie rób tego. Zaakceptuj życie takim jakie jest, ze wszystkimi swoimi wadami i zaletami, z całą paletą barw."

    Nawiązując do tego... hmm ja bym raczej skłoniła się do tego, by jeśli widzimy szansę to jednak akceptować ale walczyć o "coś" lepszego, o poprawę...
    ... z drugiej strony, nawet z własnego doświadczenia i z perspektywy czasu widzę, że nawet sytuacje, które kiedyś uważałam za porażkę i przegraną, teraz doprowadziły mnie do miejsca i sytuacji, które jednak uważam za wygrane.

    Jak to pojąć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że życie zawsze będzie dla nas choć trochę nierozwiązaną zagadką. Mam tak samo jak Ty - błędy, porażki okazały się z czasem moim wybawieniem, największym atutem. Taka przewrotność ;) Dlatego mi bardzo blisko do filozofii stoickiej - wszystko przyjmować - powodzenia i porażki. Nie idealizować i nic na siłę.

      Usuń
  16. Trudno jest mi uwierzyć w idealne życie. To wszystko na pewno jest specjalnie wystylizowane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jest, jest. Nikt nie jest idealny i nikt nie ma idealnego życia. Na szczęście :)

      Usuń
    2. Takie idealne byłoby chyba straaasznie nudne.

      Usuń
  17. A ja jestem jakaś przewrotna właśnie bo nie lubię ideałów - są dla mnie zbyt nudne i zbyt oczywiste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to witaj w klubie ;) Oryginalność jest w cenie!

      Usuń
  18. Masz rację, czasem jak wchodzę na instagrama to też się zastanawiam gdzie Ci ludzie żyją...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak to gdzie... W muzeach z dobrze wyposażoną kuchnią i meblami z Ikei :D

      Usuń
  19. Myślę, że w końcu mogę powiedzieć, że jestem do tego zdolna... W moim życiu wiele rzeczy i spraw uległo spieprzeniu. Ciężko jest zacząć coś od nowa, być autentycznym mimo presji, jaką wywiera na nas życie.
    www.tylko-szum.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko, ale warto. Warto pozostać sobą, choć po części ;)

      Usuń
  20. Życie nie jest idealne, ludzie nie są idealni jednak większość próbuje udowadniać co innego nawet przez ten internetowy świat. Nie zapominajmy o rzeczywistości :)
    anonimoowax.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Czasem sobie myślę, że od natłoku tych idealnych zdjęć można popaść w depresję.. Kiedy patrzę na swoją toaletkę, mam w głowie tylko to, że chyba nikt na świecie nie ma na niej takiego bałaganu, haha ;)
    Myślę, że grunt to być w zgodzie ze sobą.. Uwielbiam zdjęcia, od dziecka byłam nauczona by na fotografiach zatrzymywać najwspanialsze chwile.. Ale chyba mimo wszystko rano wolę zjeść ciepłą owsiankę, niż tę uchwyconą na 100 zdjęciach w różnych konfiguracjach- żeby było na zaś ;)
    Świetny post!
    Pozdrawiam, Madlen

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Pewnie, że lepiej żyć niż mówić o życiu ;)

      Usuń
  22. Cudowny post! Taki szczery prawdziwy ukazujący naszą przykrą rzeczywistość ... Teraz jak nie masz tysiąca polubień na Instagramie to się " nie liczysz" . Trochę to smutne, że ludzie mając tak wiele nie potrafią tego docenić..
    Pozdrawiam ;)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie... Ale tak to jest. Również pozdrawiam :)

      Usuń
  23. Bardzo dojrzały i świetnie napisany tekst. Ale co poradzisz, jestem ciekawa jak będą postrzegane nasze czasy za ileś tam set lat.
    Pozdrawiam sąsiadko ( tez w Anglii sobie żyję )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      O, a w jakim mieście, sąsiadko? :D

      Usuń