czwartek, 14 lipca 2016

Gołe laski czy sztuka?

Domyślam się, że wiele z Was ma, korzysta i udziela się na takich portalach jak Facebook czy Instagram. Być może irytuje Was wiele rzeczy, jak np. zaproszenia do gier, spam, reklamy... Wiem, że uciążliwi bywają też znajomi, którzy chwalą się dosłownie wszystkim i zalewają nas jakąś informacją ze swojego życia mniej więcej raz na dwie godziny. Znacie to? Okay. To teraz czas opowiedzieć o nowym trendzie czyli o rozbieraniu się przed kamerą i wstawianiem zdjęć do sieci. 

Zacznę od czegoś, co pewnie sami zdążyliście już zauważyć. Dziewczyny, które chcą schudnąć/zdrowiej żyć/być fit wstawiają swoje zdjęcia w samej bieliźnie i rozpisują się na temat swojego cudownego schudnięcia lub stylu życia. Namawiają tym inne osoby, by komentowały jej brzuch, uda, pupę i całą resztę... Czy nie uważacie, że to jest trochę dziwne? Czy tylko ja uważam, że wstawianie takich zdjęć do sieci jest nie na miejscu? Co więcej, w większości tych szczuplutkich atrakcyjnych kobiet, komentatorami nie są pulchne panie, które biorą przykład tylko mężczyźni komentujący słowami "ale dupa", "petarda", "idealne ciałko". Tym samym te kobiety robią z siebie sztuczne przedmioty, które można komentować do woli, jakby to był jakiś towar na targu. 

Jeśli Instagram Was nie szokuje, to mam dla Was jeszcze jedno odkrycie wczorajszego wieczoru. Ktoś z moich znajomych polubił zdjęcie na Facebooku, które przedstawiało kobietę w bikini. Zdjęcie jak zauważyłam pochodziło ze strony pani Fotograf, która na swoim blogu zamieściła całą sesję z dziewczyną. Wśród zdjęć były też takie, gdzie widać nagie piersi lub totalnie nagą kobietę. Dodam, że ta dziewczyna była wymieniona z imienia i nazwiska - zarówno na blogu jak i na Facebooku oraz pozowała normalnie z twarzą w publicznym miejscu, jak gdyby nigdy nic. 

Twórcy takich zdjęć jak i same modelki zasłaniają się jedną i tą samą śpiewką. To nie jest nic złego, każdy teraz takie wstawia, pokazuje po prostu swoje piękne ciało, a jeśli Ty masz kompleksy to weź się nie wypowiadaj itp. Według mnie te osoby same robią sobie krzywdę. Jeśli ktoś uważa, że Internet kończy się na Instagramie czy Facebooku (choć to moim zdaniem już baaardzo dużo), to współczuję. Zanim dziewczyna zorientuje się, że popełniła błąd publikując takie treści (bo np. jej rodzice zobaczą jej nagie zdjęcia na Facebooku), będzie za późno. Zdjęcia wraz ze wszystkimi informacjami - jak imię, nazwisko, miasto, wiek itp. może być już na totalnie innej platformie, niewykluczone, że pornograficznej. 

Poza tym - nie rozumiem co miłego jest w komentarzach typu "dobre cyce" czy "sexy tyłek mmmmmm". Dla mnie takie komentarze jak i zdjęcia są uwłaszczające i poniżające. 
Pamiętam czasy, kiedy nagranie filmiku z dziewczyną przebierającą się w szatni szkolnej było wielką aferą i wiele dziewczyn, które były załamane półnagimi zdjęciami krążącymi wśród znajomych. A teraz? Teraz to jest trendy. Dziewczyny same pstrykają sobie takie zdjęcia lub zatrudniają profesjonalnego fotografa, który robi im rozbieraną sesję, a na koniec podpisują się z dumą pod swoim ciałem. Bez krzty skrępowania.



Nie wiem już sama - czy to świat schodzi na psy, czy to ja jestem staroświecka? Może tylko ja uważam, że takie zdjęcia to nie powinna być norma, a ludzkie ciało nie powinno być wystawione na pokaz dla każdego kto chce je obejrzeć. Z możliwością komentowania i oceniania w skali od 1 do 10.

Co o tym sądzicie? 

75 komentarzy:

  1. Sama mam jakieś zdjęcia w stroju kąpielowym z plaży czy cos. Ale insttagram mam ukryty tylko dla znajomych.
    Ale takie zdjęcia w bieliźnie, w pokoju to juz dla mnie lekka przesada...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle, że strój kąpielowy na plaży jakoś rażący nie jest, poza tym liczy się też kontekst i to na co kierujesz kadr. Generalnie to miałam na myśli coś takiego: https://u-nosek.com/2016/07/13/18-martyna/

      Usuń
    2. Niby zdj spoko.. Ale dla siebie. Nie do sieci, dla każdego dostępne..

      Usuń
    3. Dokładnie. Jak ktoś ma ochotę na taką sesję to niech sobie zrobi, ale zdjęcia niech trzyma na swoim dysku, a nie wysyła do sieci...

      Usuń
    4. Właśnie tak. Dla siebie, w domu... a tu? cały świat ogląda i prawda jest taka, ze nie wiadomo co robi z tymi zdjęciami...

      Usuń
    5. A ludzi w internetach nie brakuje, również tych "po złej stronie".

      Usuń
    6. No dokładnie.
      Ale coz. Oby nikt jej nie narobił przykrości z tymi zdjęciami..

      Usuń
    7. A może właśnie lepiej, żeby jej ktoś narobił... Może by się opamiętała ;)

      Usuń
  2. I jak te dziewczęta sobie potem mężów znajdą? Ja na miejscu facetów to bym takiej dziewczyny nawet nie brała pod uwagę. Jak to być z ,,laską", która swoje ciało sprzedaje w sieci? Bo to jest sprzedaż. Po co są robione takie sesje? Żeby być popularną.
    Nie miałabym odwagi wstawić takich zdjęć. Mam w znajomych rodzinę, znajomych, nauczycieli. A jak to pójdzie w świat? Powodzenia w szukaniu pracy. Nie ważne jest czy to są zdjęcia młodej dziewczyny/chłopaka, starszej pani, karmiącej matki- to nie jest rzecz, którą należy pokazywać całemu światu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tego samego zdania. Są rzeczy, których po prostu się publicznie nie pokazuje. Z resztą - tak samo jak nikt nago nie chodzi po ulicy, tak samo niech takich zdjęć nie zamieszcza.
      A co do chłopaków, to niestety, ale dużej części się to podoba. A przynajmniej tak twierdzą w komentarzach pod takimi zdjęciami :)

      Usuń
    2. Jeśli widzą koleżankę/obcą dziewczynę... Ale jakby zobaczyli swoją dziewczynę/narzeczoną/żonę?

      Usuń
    3. To racja, reakcja byłaby już inna.

      Usuń
  3. Sama nigdy bym czegoś takiego nie zrobiła...
    Owszem, są profesjonalne modelki, które pozują do aktów i ja nie mam z tym problemu, ale jeśli chodzi o młode dziewczyny, które wstawiają tego rodzaju zdjęcia na portale społecznościowe- jest to bardzo ryzykowne i lekkomyślne, w końcu każdy ma do tego dostęp. Ale jeszcze bardziej nie rozumiem tych komentatorów, to obrzydliwe, pisać takie rzeczy...
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla nas to obrzydliwe, ale dla nich już nie :)

      Usuń
  4. Moim zdaniem wrzucanie zdjęć w samej bieliźnie jest nie na miejscu. Wiadomo każdy może robić sobie takie zdjęcia, ale tylko dla siebie. Zgadzam się również z tym, że każdy ma do tego dostęp i nigdy nic nie wiadomo :/

    Byłabym wdzięczna za kliki
    Mój blog, zapraszam :*
    KONKURS ZAPRASZAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jesteśmy takiej samej myśli ;)

      Usuń
  5. Jak dobrze, że nie mam Instagrama...
    No i wg mnie nie jesteś staroświecka, chyba że obie takie jesteśmy. Moda modą, ale własny rozum trzeba mieć. No i teraz każdy chce być populary, a nagość i wyginanie ciała chyba najszybciej tą popularność daje... Aż strach pomyśleć co będzie za parę lat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się szczerze boję. Już teraz robi się niesmacznie...
      Ale nie rozumiem tego, jak ktoś kto na co dzień nie chodzi nago może wrzucać takie zdjęcia do sieci. Gdzie rodzice??? Że tak już powiem... ;<

      Usuń
  6. Moim zdaniem każdy może robić co chce, to od nas zależy co my wybieramy oglądając, na jakie profile wchodzimy, jakie stronki odwiedzamy :) Po co marnować swój czas na rozważania czy panna powinna wstawiać nagie fotki, czy to już przesada :) Każdy się zmienia co dnia i nigdy nie skreślę nikogo z powodu, że wrzucił kiedyś nagie zdjęcie do sieci lub coś w tym stylu, bo człowiek rozwija się dzięki błędom kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie chodzi o skreślanie osoby, czy hejtowanie strony. Ja po prostu reaguję na to co widzę dookoła, na pewien problem, kwestię i tym dzielę się w postaci moich spostrzeżeń, refleksji na blogu. I nie marnuję tym swojego czasu, bo każda refleksja, każda głębsza myśl jest dla mnie ważna w moim własnym rozwoju emocjonalno-duchowym.
      Idąc Twoją logiką - nie powinnam też reagować na pobicia, morderstwa, gwałty, kłamstwo, fałsz, nieuczciwość, kradzież - tylko jak mi się to nie podoba, to odwrócić wzrok ;) No ja mam inne zdanie i współczesne hasła wolności i "róbta co chceta" do mnie nie przemawiają.
      A to, że człowiek uczy się na błędach to fakt, nikt z nas nie jest bez winy.

      Usuń
  7. Na gry i spamy jest sposób - wystarczy zablokować, lub poukrywać te treści! Niestety takiego sposobu nie ma na roznegliżowane panie. Osobiście sesje zdjęciowe mi nie przeszkadzają. Każdy do sztuki podchodzi inaczej. Mam koleżankę modelkę, która prywatnie jest skromną, cichą osobą, a na zdjęciach szokuje golizną. Nie są to zdjęcia kipiące erotyzmem, ale już po tym można wnioskować, że nagość jest teraz w cenie. Najbardziej jednak denerwują mnie młode panienki, które mając 12/13 lat wyglądają na osiemnastolatki i udzielają porad jaki makijaż zrobić do szkoły, a jaki do kościoła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie właśnie golizna szokuje. I o ile jest to obraz, czy rzeźba - uznaję to za sztukę, ale każde zdjęcie nagiej osoby kojarzy mi się jednoznacznie i to negatywnie. Nic na to nie poradzę, może to kwestia wychowania, środowiska w którym dorastałam...

      Usuń
  8. I ma się taki prywatny targ niewolników na fejsie. Bo własnie na takich targach prezentowano człowieka w całej okazałości, żeby kupujący mógł ocenić wszystkiego jego zalety. :D Właśnie dlatego nie obserwuję żadnych znajomych. W ogóle nikogo.
    Te wszystkie fit baby w internecie nie robią już na mnie wrażenia. Wychodzę z założenia, że to, co w internecie, tak naprawdę nie istnieje. To jakieś postaci których w życiu nie poznam i nie zobaczę, więc co mi do ich spraw? Chcą się dowartościować, chcą motywować, chcą się wystawić na sprzedaż - wszystko mi jedno. To ich prywatny sens, który mnie nie rusza i nie sprawia mi problemu, bo jestem już, jako dziecko internetu, całkowicie niewrażliwa na nagość, przemoc, zamachy i ludzi przewracających się na rowerze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, a ja mam odwrotnie - nie mogę przejść wobec czegoś co kłóci się z moją moralnością, sumieniem, no nie wiem... Nie umiem i nie chcę być niewrażliwa na to wszystko co dzieje się wokoło.

      Usuń
  9. Byłam ostatnio na wystawie Helmuta Newtona. Fotograf ten bardzo upodobał sobie forografowanie kobiet nago, Jego zdjęcia jak na lata w których je robił były naprawdę odważne. Wiele tych zdjęć mi się podobało. Dlaczgo?
    Powodem może być to, że sama zajmuję się fotografią i na zdjęcia patrzę nieco inaczej. Jak również dlatego, że praktycznie wszystkie Jego fotografie są czarno-białe i robione aparatem analogowym, co od razu daje mi obraz ich jako coś artystycznego.
    Myśle, że o naturze zdjęć gdzie pojawia się nagość decyduje to czy fotograf jest na tyle dobry, że zdjęcie nie będzie odbierane przez społeczeństwo jako pornograficzne. Obecnie wiele fotografów, robi akty w sposób bardzo zbliżonych do tych które można spotkać w czasopismach dla panów. Jednak nie można wszystkich takich zdjęć określić jako nadające się do pornografii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i fotograficznie ma to sens. Ja fotografią się nie zajmuję i powiem wprost, że mnie po prostu zdjęcia nagie odpychają. Nieważne jaką poważną minę będzie miała modelka, nieważne jak artystyczne będzie tło czy perspektywa - ja nagości nie mogę dopuścić jako coś normalnego. Po prostu chyba inaczej zostałam wychowana, po staroświecku.

      Usuń
    2. Ja również nie należę do rozwiązłych osób i jeszcze niedawno bardzo krępowało mnie to jak kobiety na siłowni nagie paradowały po szatni.
      Jakiś czas temu miałam możliwość pracować jako fotografka w studiu masażu erotycznego i po jednej sesji z dzieczyną(która pozowała w bieliźnie)zdecydowałam, że nie będę togo robić ponieważ bardzo mnie to krępuje i źle się czuję. Jednak jak już wcześniej wspomniałam nie każda fotografia aktu ma dla mnie charakter gorszący.

      Usuń
    3. O, no to mogło być ciekawe doświadczenie. Ciekawi mnie jak to jest na sesjach - to modelka ośmiela fotografa, czy to fotograf próbuje ośmielić modelkę? No i co później z takimi zdjęciami - do szuflady czy do wglądu innych osób? Czy te osoby nie boją się reakcji rodziców, męża/narzeczonego/chłopaka, pracodawców?

      Usuń
  10. Zdecydowanie świat schodzi na psy. Mnie też to drażni, a co najgorsze jest tego coraz więcej :/

    Szczerze mówiąc przez ostatnie dwa/trzy dni lato zamieniło się w taką paskudną jesień i z tego pewnie moje chore gardełko, bo ile można... jednego dnia upał, że chodzę w sukienkach, a następnego dnia apaszka, ciepły sweter i grube skarpetki? :(

    Ech, dziękuję, mam nadzieję, że jutro już odżyję, bo w końcu weekend, szkoda go zmarnować! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jeszcze raz dużo zdrówka kochana :*

      Usuń
  11. Też widocznie jestem staroświecka, bo również tego nie lubię. Obawiam się tylko jednego... głupie zachowanie daje przykład dalej, a dziś do internetu zaglądają też dzieci... Kliknąć 'mam 18+' każdy może ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak. I później takie młode pokolenie uważa takie rzeczy za normę... A normalne zdjęcia będą już obciachowe.

      Usuń
  12. Świat oszalał niestety.. Byłam w szoku jak moja 16 letnia kuzynka, o normalnej wadze i szczupłej sylwetce poszła do dietetyka, trenera personalnego itd.. bo jest za gruba ;] Teraz ja niemal samą sałatę jak królik i jeździ na siłownię, bo wszyscy tak robią, nie może odstawać! W dzisiejszych czasach zaczyna się liczyć tylko wygląd, mięśnie i ocenianie przez innych, przykre ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przykre. A najgorsze jest to, że rośnie pokolenie klonów, wszyscy identyczni o nieskazitelnym wyglądzie, mięśniach i wgl... Za wszelką cenę.

      Usuń
  13. Niestety świat schodzi na psy... Roznegliżowane kobiety w necie, na reklamach, w gazetach. Po co? Mam wrażenie, że niektóre dziewczyny w ogóle się nie szanują. Okej, reklama bielizny/pokazanie umięśnionego brzucha w reklamie siłowni, ale np. billboard reklamujący futra z nagą kobietą ubraną tylko w płaszcz, albo reklama myjni samochodowej na środku ulicy z półnagą dziewczyną z gąbką... a na to wszystko patrzą młodzi ludzie i strach pomyśleć co będzie za parę lat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale sex najlepiej się sprzedaje. Nagie kobiety, wypięte, wymalowane... A później tak - kobiety zakompleksione, a mężczyźni rozczarowani... A dzieci... no cóż, po prostu zepsute, rozpuszczone, wychowani w przekonaniu, że najważniejsze jest ciało, wygląd, cycki...

      Usuń
  14. W sumie nie mam zdania na ten temat, sama takich nie wstawiam, więc inni mnie nie obchodzą. A niech robią co chcą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja uważam, że to wszystko idzie w złym kierunku i jak teraz będzie przyzwolenie społeczne na tego typu zdjęcia i generalnie styl życia, to z czasem będzie co raz gorzej. Strach pomyśleć co wymyślą, jak bardzo się upokorzą nasze dzieci.

      Usuń
  15. Mam dokładnie takie same zdanie jak Ty, świat coraz bardziej staje się dziwny. Nie rozumiem co w tym fajnego, żeby w internecie pokazywać swoją nagość i zbierać "like" albo głupie komentarze.
    Niestety dla większości nastolatków to jest normalne, żeby pokazać swój brzuszek w bieliźnie, gdzie wszyscy to mogą oglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko czym tu się chwalić... Tym, że nie ma się nic do ukrycia i daje się wszystkim za darmo to, co kiedyś ludzie z mozołem i wielkimi pieniędzmi sprzedawali.

      Usuń
  16. nigdy nie lubiłam afiszowania się swoim ciałem, na co to komu, na pewno na miejscu chłopaka nie chciałabym wiązac sie z taka kobietą/Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nikt by się nie chciał wiązać, ale na jeden raz, jedną noc 90% mężczyzn by poleciała ;)

      Usuń
    2. na szczęście nie mój, ma takie samo zdanie jak Ty i ja w tej kwestii, ostatnio nawet odlubił instagrama sławnej Deynn, bo uznał, że za bardzo się stacza, więc wierzę, ze prócz chłopców mamy jeszcze mężczyzn :)/Karolina

      Usuń
    3. No to piona :) Mój Karol też nie pochwala tego typu zdjęć, w ogóle jak mu pokazałam to myślał, że to jakiś fotomontaż czy co, bo przecież dziewczyna by sobie takich zdjęć nie robiła i nie wstawiała...

      Usuń
  17. Myślę, że to zależy od tego, czy to jest jakaś forma sztuki np. zdjęcia profesjonalnych modelek czy pokazywanie swojego ciała przez nastolatki. W pierwszym przypadku mogę to zrozumieć, choć nie chcialabym ogladac nagich pań w internecie i gdziekolwiek indziej. W drugim jak dla mnie jest to przesada, a przeciez zdjęcia w internecie nie giną. Zawsze może je zobaczyć ktoś z zewnątrz. Poza tym niestety przeglądając daną stronę chcąc czy nie chcąc wyskakuje nam takie zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... Także rozpowszechnienie zdjęcia w sieci to żaden problem, w kilka sekund mogą być dosłownie wszędzie.

      Usuń
  18. Generalnie, moja koleżanka że starej klasy gładko ominęła portale typu Facebook i Instagram i przeszła na Tumblr. Tam dawała zdjęcia w bieliźnie. Niekiedy nawet bez, stojąc tyłem do obiektywu. To mnie przeraziło.
    Generalnie, nie spojrzałam na te dziewczyny promujące "fit", gdyż niekiedy to motywuje do działania, do ćwiczeń.
    Teraz taka typowa postawa- niech obcy robią co chcą, a moi znajomi niech wynormalnieją. Ale faktycznie, nagość to nagość. Powinno być to nasza indywidualna sprawa. Kiedy się ćwiczy, to to widać nawet przez długie spodnie ;)
    Skoro już jesteśmy przy tym temacie, to mega nie rozumiem ofert sklepów odzieżowych. Po co sprzedawać bluzki do pępka lub kończonce się wraz z biustonoszem? Albo spodnie- jakieś mega niskie biodrówki, albo tak krótkie, że mogłyby służyć jako bielizna. Co się z tym światem dzieję :/
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupić krótkie spodenki, które zasłaniają krok i pośladki to też w dzisiejszych czasach już wyczyn ;)
      To wszystko jest tak bardzo chore, że aż nie wiadomo od czego zacząć... Najgorsze jest to, że niektórym się to podoba, a wręcz to wszystko promują. Czy te dziewczyny nigdy nie zamierzają zostać matkami? Dlaczego traktują swoje ciało jak jakąś rzecz, dostępną dla wszystkich...

      Usuń
  19. Pewnie, że denerwują mnie na facebooku te wszystkie zaproszenia do gier, stron itd. Zgadzam się, że takie dodawanie swoich zdjęć w bieliźnie nie jest na miejscu. Problem może się pojawić, gdy ktoś będzie je chciał w jakiś sposób wykorzystać, chociażby, jak wspomniałaś, na stronie pornograficznej, a nie jest to przyjemna sytuacja, bo moja koleżanka miała z tym problem. :/ Dla mnie tego typu komentarze również byłyby poniżające. Niby dobrze, że te kobiety lubią swoje ciała, ale kurczę, traktowanie siebie jak towar, odpada. Chociaż nikomu nie zawsze przegadasz, musi sam/a zrozumieć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - nikomu nie przegadasz. Nawet jeśli taka dziewczyna się waha, czuję, że to co robi to nie jest takie ot, pospolite i dobre moralnie, to i tak nie zmieni swojego zachowania dopóki nie zrozumie, że w ten sposób się poniża i stacza na samo dno.

      Usuń
  20. Hm. Ja również nie lubię takich zdjęć, nie popieram, nie rozumiem. A przecież osoba, która je umieszcza, musi mieć pełną świadomość płynących z tego konsekwencji. Dlatego Facebook i inne takie jest często zupełnie bez sensu. Jako komunikator - super, ale cała reszta - no nie wiem...
    Niemniej obrazy Degasa, np. "kąpiel" w misce mnie urzekają.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Social media to już dyskusja na oddzielny temat :)

      Usuń
  21. Jakoś mnie takie zdjęcia omijają :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moim zdaniem, publikowanie takich zdjęć jest nie na miejscu. Poza tym: internet pamięta. Może dziewczyna teraz nie zdaje sobie z tego sprawy, ale kiedyś (może już niedługo) zda sobie sprawę, jaką głupotę zrobiła.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dla mnie te dziewczyny po prostu szukaja w sieci dowartosciowania.
    Ale ja tam mam kompleksy to sie nie wypowiadam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że właśnie tak jest. Przykre trochę, ale nie tędy droga...

      Usuń
  24. Zgadzam się z Tobą. Jestem tolerancyjną osobą, ale wstawianie takich zdjęć jest nie na miejscu. Też mnie to czasem irytuje. No i te usta-napompowane botoksem...
    ściskam mądrą kobietkę:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jesteś tolerancyjna czy nie? Bo to nie trzyma się kupy.

      Usuń
    2. Też uważam, że wstawianie półnagich zdjęć na IG to jest nie na miejscu. Niech sobie ludzie wymyślą inną platformę, jakiś pornostagram i tam dodają swoje sexi brzuszki, cycki i dupę. Jeśli oczywiście mają ochotę robić z siebie towar.

      Cichy Morderca, tolerancja tolerancją, ale głupoty zaakceptować nijak się nie da.

      Usuń
  25. Rozbierane zdjęcia były chyba zawsze i nie są jakimś super nowym trendem. Jeśli wkurzają cię tego typu rozebrane foczki z instagrama to po prostu nie wchodź na ich profile. Mi zdjęcia gołych dup nie przeszkadzają. Niech robią co chcą.
    oddychacpowoli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie były zawsze, bo aparat to wynalazek XX wieku, podobnie jak Internet. I owszem, kiedyś też były gołe baby ale tylko na stronach ku temu przeznaczonym (czyt. pornograficznym). A teraz - sex jest wszędzie, na Instagramie, Facebooku, za sałatą...
      To nie jest kwestia "nie wchodzenia" na profile. Bo przeglądam zdjęcia na Instagramie z okienka "eksploruj" i co trzecie zdjęcie przedstawia dziewczynę z cyckami na wierzchu.

      Usuń
  26. niech robią co chcą, ale wszystko ma swoje konsekwencje :)
    Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę cudownego dnia :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakoś mi to nie przeszkadza. Taka moda - nic nie zrobisz. Jeśli ktoś wrzuca swoje półnagie zdjęcia - trudno, jego sprawa. Tylko żeby później nie było, że ktoś założył jej konta na portalu dla prostytutek czy coś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co zrobisz, nic nie zrobisz... ;)

      Usuń
  28. Ja myślę, że jeśli ktoś dobrze się czuje w swoim ciele i lubi takie zdjęcia to niech je robi. Jego problem :)

    adgam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca się zgadzam ze spojrzeniem jednostkowym - to co robi to jego sprawa. Bo są jeszcze rodzice, rodzina, znajomi, środowisko w którym się ta osoba obraca i nie wiem, czy wszyscy są dumni z tego typu zdjęć...

      Usuń
  29. Publiczne obnażanie się nie jest w dobrym guście. Sama nie chciałabym, żeby ktoś mnie oglądał prawie nagą, ale nie mam też oglądać innych.
    Co do kobiet chwalących się osiągnięciami, niech się cieszą, myślę że sporo osiągnęły. Ja bym nie potrafiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, osiągnięciami można chwalić się w troszkę inny sposób, niekoniecznie w samej bieliźnie ;)

      Usuń
  30. Zgadzam się ze wszystkim co tu napisałaś. Są pewne sfery życia, które są bardzo intymne i powinny pozostać w ukryciu. Wystawione na widok publiczny automatycznie stają się towarem i to nawet nie towarem na sprzedaż, ale wystawionym zupełnie za darmo i narażonym na komentarze kiepskiej jakości. Nie rozumiem tego trendu. Zwłaszcza że co raz wrzucone do sieci, zostaje tam na zawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Widzę Basiu, że my się doskonale rozumiemy :)

      Usuń
  31. Co innego artystyczne akty a co innego robienie sobie selfie albo amatorskich nagich zdjęć. To chęć chyba powiększenia sobie samooceny? Nie wiem, nie mam instagrama, a na szczęście na fb mam mało takich znajomych i jakiś nagości nie widzę, chyba, że to rzeczywiście jakiś fotograf. W obecnych czasach ciężko mieć wstręt do takich rzeczy, nawet chleb reklamuje u mnie w piekarni kobieta, która jest naga i pierś przykrywa kromką "zdrowego chlebka na serce" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale cóż to są dzisiaj artystyczne akty? ;) Z resztą... Może kogoś to nie zawstydza, może inni lubią takie zdjęcia, ale na pewno nie ja.

      Usuń