piątek, 2 grudnia 2016

Fotorelacja | Listopad 2016

Heeej! Za nami listopad, a to oznacza, że jesień odchodzi w zapomnienie, z czego bardzo ale to bardzo się cieszę. Mroźna, śnieżna, biała - taka ma być zima w tym roku. I oby taka była, bo chciałabym się nacieszyć jeszcze tym zimowym krajobrazem przed wyjazdem do Anglii. Tymczasem zapraszam na podsumowanie minionego miesiąca! :)

CO SIĘ DZIAŁO

Chyba jak wszędzie miesiąc rozpoczął się od refleksji nad życiem i śmiercią. Pochylając się nad grobami bliskich, którzy niedawno jeszcze byli z nami, których ciepło rąk czujemy na własnych, wpadamy w pewnego rodzaju smutek, a dopiero z kolejnym zapalonym światełkiem uświadamiamy sobie, że przecież oni dalej są, tylko gdzie indziej... I pozostaje się nam tylko modlić, żeby tym miejscem było Niebo.


Z babcią między grobami w Sitańcu

Moi pradziadkowie [*]
W mojej wsi...
Żeby jeszcze chwilę pozostać w temacie śmierci i innych poważnych tematów napomknę, że czwartego listopada, a więc w imieniny Karola, wybraliśmy się na film "Wołyń" do kina. Mocny.


Jesienne spacery... Czasem są fajne, przyznaję :)



Dziesiątego listopada obchodziliśmy z Karolem naszą czwartą rocznicę związku i spędziliśmy miło czas po prostu będąc razem :)


Zaraz potem moja przyjaciółka Ola wyleciała do Szkocji, więc nie obyło się bez alkoholu.

Stan przed imprezą :D
Ola <3

W listopadzie również zaczęliśmy z Karolem uczęszczać na nauki przedmałżeńskie, ale o tym więcej opowiem w osobnej notce ;) Z cudownych wiadomości niech będzie też to, że Karol zdał prawo jazdy na kategorię E i teraz możemy już wracać do Anglii :) Ale najpierw święta! :)

Od Karola po zdanym egzaminie :)

O przygodach ze składaniem moich upragnionych białych mebli można byłoby napisać książkę. Zacznę od tego, że najpierw czekaliśmy 2 tygodnie na dostawę, później kolejne 3 tygodnie aż wyzdrowieję (miałam ospę), kiedy skręcając odkryliśmy że lustro jest pęknięte. Zamówiliśmy drugie, czekaliśmy dwa tygodnie, po czym rozpakowując w domu okazało się, że to również jest zbite. Jak to mówią - do trzech razy sztuka. Po kolejnych dwóch tygodnia czekania na reklamację, w końcu dowieźliśmy do domu całe lustro. Huuuura!

Selfie w nowym lustrze :)
Miesiąc zakończył się wspaniałą imprezą urodzinową u Karola (ja w ten sam dzień mam imieniny). Było dużo alkoholu, smaczne jedzenie, ale przede wszystkim cudowne towarzystwo :) Takie imprezy to ja lubię :)


Przygotowania...

Z ukrycia ^^
Kobieca reprezentacja :)

KULINARNIE

W listopadzie powzięłam decyzję o niesłodzeniu napojów typu kawa, herbata oraz niejedzenia słodyczy. Dzięki temu odkryłam jak bardzo lubię kawę i jaki rzeczywiście ma smak kiedy nie jest "zepsuta" cukrem i mlekiem :) Polecam!

Ale jeszcze przed tą decyzją o ograniczeniu cukru wpadły mi w ręce ciasteczka, które smakują wybornie :)


Jeśli chodzi o napoje to w tym miesiącu królowały herbatki malinowe. Chcę jednak zauważyć, by przyglądać się uważnie składom, bo czasami niepozorna herbatka ma więcej procentowo malin niż niejedna droższa i więcej obiecująca opakowaniem herbatka. Te dwie mają całkiem dobre składy, gdzie malin jest ok. 50% :)


Na Karola imieniny zrobiłam sałatkę z makaronem a'la ryż :) Wyszła naprawdę smaczna i zniknęła szybko ze stołu, co jest dla kucharki najlepszym komplementem :)


Ostatnio też z vlogów Krzysztofa Gonciarza dowiedziałam się, że placki cebularze nie są popularne/znane w całej Polsce, a właśnie Lubelszczyzna jest ich małą ojczyzną :) Przy tej okazji chcę napomknąć, że najlepsze cebularze robi moja mama, a ja w przyszłości skradnę jej przepis i będę nimi częstować bliskich i gości :)




KSIĄŻKA I FILMY

Z książkami nie poszalałam (tylko 2 pozycje odnotowane), ale obiecuję poprawę :) Nie będę nic polecać, bo jakoś Murakami mnie nie zachwycił...

Na "Wołyń" wybraliśmy się do kina.

Ale za to gorąco polecę Wam trzy filmy! Myślę, że "Wołynia" nikomu nie trzeba reklamować, się rozumie samo przez się. Kolejna propozycja to "Australia" w reżyserii Baza Luhrmanna z Nicole Kidman w głównej roli. Ten film to melodramat wojenny pełen zaskakujących zwrotów akcji. Długi(165 min), ale nie nudny! Naprawdę warto obejrzeć :) A trzecim filmem jest "Próba ogniowa". Ten film został nam polecony przez księdza podczas nauk przedślubnych. Film piękny, mówiący o trudnościach w małżeństwie, trochę religijny, ciekawy i przede wszystkim bardzo wzruszający. Przyznaję się - pół filmu przepłakałam. To chyba powinno Was przekonać.

KOSMETYKI

W tym miesiącu nazbierało się wyjątkowo dużo kosmetyków, bo zrobiłam również porządki w swojej kolekcji i wyrzuciłam produkty przeterminowane. Dlatego pierwsza część to rzeczy z kategorii "na bieżąco", a druga to raczej "zapomniane" ;)

Tym razem wiele kosmetyków przypadło mi do gustu. Perfumy Queen Flower o pojemności 100 ml nie dość, że pięknie pachniały to jeszcze wystarczyły mi na 3 lata! Dostałam je na prezent, gdy wyjeżdżałam do Anglii na studia, a jak widzicie dopiero teraz udało mi się wypsikać ostatnią kroplę :)
Podkład Wake me up z Rimmela to bardzo dobry podkład, który sprawia, że cera wygląda lepiej - bardziej promieniście, jaśniej... Pogniewaliśmy się trochę w lecie(ekstremalne warunki), kiedy się trochę ważył na twarzy, ale myślę, że i tak zasługuje na polecenie. Woda termalna z Avene to droższy wydatek, który może się komuś wydawać zbędny, ale ja osobiście bardzo pokochałam ten produkt, kiedy odświeżałam nim twarz lub kiedy spryskiwałam nią twarz po umyciu. Przyjemnie ochładza, koi, no i sprawia, że nasza twarz odżywa :) Krem pod oczy z Ziaji - właściwie to nie wiem czemu polecam. Może dlatego, że kiedyś usłyszałam, że ten rodzaj kosmetyku i tak nic nie robi ;) Ale żeby się jakoś usprawiedliwić przed samą sobą wolę nakładać krem, ale może troszkę tańszy - no i za to wielki plus dla Ziaji! Odżywka Intense Repair z Nivea to wspaniały specyfik do.... golenia nóg! Serio. Nigdy nie miałam lepszej pianki do golenia. Zero zaczerwienień, podrażnień, nic. A do włosów, cóż... mnie się średnio sprawdził. 

Z tego zestawienia koniecznie muszę wyróżnić paletkę do cieni z Collection o nazwie Nude Eye Palette. O ile się nie mylę kosztowała 4 funty i kiedy tylko robiłam makijaż używałam właśnie jej - z resztą widać po ogromnych denkach w poszczególnych cieniach. Dzięki niej zrobicie delikatny makijaż na dzień, do szkoły, pracy, ale i mocniejszy, wieczorowy. Jak za taką cenę zdecydowanie polecam! No i druga perełka nudziakowy lakier do paznokci z Primarka za 1 funta :) Genialny! Pięknie wyglądał na paznokciach, miał wygodne opakowanie, przyjemny pędzelek. Będę wspominać ten lakier bardzo dobrze, a jak dojadę do Anglii to z pewnością go jeszcze sobie zakupię. 

A to kosmetyki, które sama zrobiłam - peeling cynamonowy i tonik goździkowy. Peeling ma właściwości ścierające, cynamon wspomaga walkę z żółtą skórką cellulitu no i pięknie pachnie w łazience. Przygotowanie jest banalnie proste bo trzeba tylko cynamon, cukier i kapeńkę oliwy z oliwek połączyć ze sobą. Produkt jest zdatny do użytku przez 2 tygodnie. Natomiast tonik goździkowy to coś dla cer trądzikowych, z niedoskonałościami. Zmielone goździki zalewa się wrzątkiem, przecedza przez sitko i przestudzone przechowuje w lodówce przez 3 tygodnie. Działa odkażająco, ściągająco, no i również ładnie pachnie. Już za kilka dni robię sobie kolejny zestaw, żebym miała te kosmetyki pod ręką w okresie świątecznym. Wam również je gorąco polecam! :)

MUZYKA

W listopadzie przypomniałam sobie zespół z lat 90. - Kelly Family. Słuchałam niemal na okrągło, odkrywając na nowo sens słów w moich ulubionych hitach. Z niecierpliwością czekam też na pierwszą płytę Karoliny Baszak, która sławna jest z kanału vlogowego i marki aeterie. No i gratulowałam wygranej Mateuszowi Grędzińskiemu, który był moim faworytem od początku :)

♫ I can't help myself
♫ Every baby
♫ An angel
♫ Fell in love with an alien
♫ Mroźnej zimy chłód
♫ Obietnice

_______________________________
Notka wyszła długa, więc tylko powiem - do usłyszenia w następnych notkach i miłego czasu przedświątecznego, a w tej serii widzimy się znów za rok ;)

51 komentarzy:

  1. O wow ale miałaś różnorodny listopad , czas na reflekcje , pożegnania i nawet świętowanie. :)
    O wow ile kosmetyków.
    Na płytę Karoliny Baszak tez czekam , ja w lipcu nareszcie doczekałam się płyty Pawła Domagały , która przyszła z Polski do mnie dwa dni po urodzinach taka niespodzianka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super prezent :)
      Kosmetyków dużo, ale jak mówię - większość to czystki ;)

      Usuń
  2. Się działo w tym listopadzie u Ciebie :)

    Moja twarz z tym Rimmelem się nie polubila. Ale mija tlusta cera mało który podkład akceptuje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam tłustą cerę, ale jakoś nawet mi podszedł ten podkład. W lecie było gorzej, ale szczerze mówiąc w lecie to żaden mój podkład nie prezenował się dobrze. Ale ja to jeszcze jestem malutka w kwestii podkładów, dopiero od dwóch, czy trzech lat używam takich kosmetyków ;) Może Ty masz jakiś podkład do polecenia?

      Usuń
    2. Ja jestem wierna od dwóch albo trzech lat Rimmelowi Stay Matte. :) Kupuje czasami jakieś inne i `testuje`, ale tamten w swojej kosmetyczce mam zawsze i jak dla mnie jest niezawodny.

      Usuń
    3. Chyba go jeszcze nie miałam, może kupię teraz jak mi się skończy obecny ;)

      Usuń
    4. Polecam, tylko jest to dość `ciężki` podkład. :) trzeba takie lubić.

      Usuń
    5. Ja generalnie to tak średnio lubię podkłady, ale co zrobić :D

      Usuń
  3. Ja też się cieszę że mamy zimę i mam nadzieję, że rzeczywiście będzie długa i prawdziwa :-)
    Ja na e słodzę jz od dawna,chociaż kawę wolę z mlekiem ;-)
    Domowe kosmetyki idealnie wpiszą się w świąteczną aurę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, na pewno doskonale się wpisują w ten zimowy czas :) A śnieg niech leży i niech jeszcze sypie! :)
      Kawa z mlekiem też dobra, ale ja od jakiegoś czasu przestałam pić mleko no i nawet jako ten dodatek w kawie jakoś mi przeszkadza...

      Usuń
    2. Ja za bardzo lubię mleko, żeby z niego zrezygnować;p

      Usuń
    3. Ja oczywiście nikogo nie namawiam, sama lubiłam smak mleka i długie długie lata piłam mleko, kakao, bułkę na mleku, makaron na mleku i inne :D
      Ale kiedy dowiedziałam się, że w mleku są hormony i że wgl mleko nie powinno być dla ludzi tylko dla młodych zwierzątek (krowy, kozy) to jakoś wgl mi nie smakuje i nie ciągnie mnie do picia. Może to dobra decyzja, może to wielki błąd, ale jak pewnego dnia przestałam pić mleko, tak i pewnego dnia przestałam dodawać kroplę do kawy i teraz na pewno długo (jak nie na zawsze) mleka w takiej postaci płynnej nie ruszę ;)

      Usuń
  4. Kelly Family. <3 też ostatnio ich słuchałam i przypominałam sobie dzieciństwo! ;)
    gratulacje dla Karola za zdane prawo jazdy, podejrzewam, że było trudno. :)
    podsumowanie jak zawsze piękne i dokładne, bardzo takie lubię. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że ktoś zna ten zespół :) Bo naprawdę kojarzy mi się tak dobrze, a piosenki są takie... niesamowite.
      No łatwo z tym prawkiem nie było, ale ważne, że się udało! :)
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Ze zdjęć bije pozytywne nastawienie i szczęście :) Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, trzeba trochę rozjaśnić dzień uśmiechem :)

      Usuń
    2. Masz absolutną rację :) O ile chętniej się ogląda później takie fotorelacje :)

      Usuń
    3. I samemu też się jest szczęśliwszym :)

      Usuń
    4. W takim razie chyba muszę wypróbować :)

      Usuń
  6. Kawa i herbata bez cukru smakują najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. też chciałam iść na "Wołyń", każdy go poleca, ale przez zabieganie i milion spraw na głowie w końcu przeleciał mi obok nosa. :(
    czekam w takim razie na notki świąteczne i zapraszam do siebie na wyzwanie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może obejrzysz go kiedyś w TV albo na internecie ;) Choć powiem szczerze, że te wojenno-kostiumowe filmy to najlepiej się ogląda właśnie na wielkich ekranach...

      Usuń
  8. Hohoho ile się działo :) niemało ;) jak pomyślę, że u mnie tylko praca, sen w domu i znów praca i tak cały miesiąc to aż mnie ciarki przechodzą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko się tak wydaje, ale w gruncie rzeczy miesiąc to długi okres czasu ;)

      Usuń
  9. Świetna sprawa z tymi samodzielnie zrobionymi kosmetykami!:) Chętnie zrobie sobie taki peeling:) Imprezowy miesiąc mieliście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto :) Uczucie ekskluzywnego kosmetyku który pięknie pachnie - bezcenne :)

      Usuń
  10. Ja byłam z kolei za Mateuszem i Anią, szkoda, ze tak szybko odpadła ;p Bardzo ładne zdjęcia i gratuluję rocznicy.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania też pięknie śpiewała, może nawet lepiej niż Mateusz, ale jakoś mnie do siebie nie przekonała...

      Usuń
    2. To mnie bardzo przekonała, co wcale nie znaczy, że Mateusz nie zrobił ogromnej pracy nad sobą!

      Usuń
  11. oo sałatka z makaronem :) jakie składniki jeszcze są w środku oprócz kukurydzy i (chyba) szynki? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, makaron, kukurydza, szynka, papryka i ogórek :)

      Usuń
  12. Sałatka z makaronem ^^ Standardowo na każdej rodzinnej imprezie, a i tak zawsze idzie ;D
    Swoją drogą - bardzo ciekawe nazwisko. Szukałaś kiedyś jego pochodzenia? W mojej okolicy nigdy takiego nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas jarzynowa i gyros to podstawa :D Ale makaronowe też się zdarzają, ja dopiero teraz załapałam że jest w ogóle taki makaron w kształcie ryżu ;D

      Nieee, nie szukałam pochodzenia. W sumie ciekawi mnie tematyka przodków, ale że nazwisko nietypowe? Z tego to sobie sprawy nie zdawałam. U nas w okolicy funkcjonuje takie nazwisko jak najbardziej.

      Usuń
  13. Oj aż mi się przypomniało jak przywieźli nam meble z Ikei do skręcania. Wszystkie meble na 2 bedroom flat (z wyjątkiem kuchni). Wychodząc Panowie powiedzieli "powodzenia w składniu" Faktycznie składaliśmy je z tydzień. Na przemiennie, bo do pracy trzeba było chodzić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jest z tym zabawy... Ale jeszcze pół biedy jak wszystko gra; gorzej jak otwierasz paczkę a tam towar uszkodzony, reklamujesz, czekasz, odbierasz i tak 3 razy :D

      Usuń
  14. Listopad przyniósł różnorodne emocje: od zadumy po radość i zabawę. Gratulacje dla Karola, a dla Was obojga najlepszego :)
    Te wszystkie smakołyki powodują ślinotok :D Byle do świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już co raz bliżej :)) Dziękujemy bardzo! :)

      Usuń
  15. Jaki fajny i udany miesiąc. Oby wszystkie takie były ;)
    Pozdrawiam Niecoinna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No racja, mogłyby właśnie tak wyglądać wszystkie pozostałe miesiące ;)

      Usuń
  16. A jak skradniesz Mamie przepis na cebularza to daj później na bloga :D Gratulacje dla Karola :) Czy zostajecie w Polsce do Nowego Roku? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wyjeżdżamy dopiero w styczniu :)

      Usuń
  17. Bogaty w wydarzenia ten listopad ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. To widzę, że działo się a działo! Równie udanego grudnia w takim razie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. aktywny listopad, super :)

    Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  20. Także byłam na ,,Wołyniu", genialny film!

    OdpowiedzUsuń