środa, 8 lutego 2017

Niebo bez burzy

Zalewani falą pięknych, idealnych, przejaskrawionych, rozświetlonych i wyostrzonych zdjęć na Instagramie kreujemy w swoich głowach wizję idealnego życia. Czyste, piękne wnętrze, mnóstwo gadżetów, świeże kwiaty, pyszny obiad na stole, lampka wina wieczorem no i nieskazitelna uroda bohaterki Instagramowego okienka. To wpatrywanie się w te kolorowe i piękne zdjęcia potrafi nas niejednokrotnie do czegoś pozytywnego zmotywować, ale co wtedy, gdy zamiast ruszyć do przodu, my, sfrustrowani swoim beznadziejnym życiem, wciąż stoimy w miejscu...

Wykreowana wizja idealnego, szczęśliwego życia nijak się ma do naszego dotychczasowego, nudnego, szarego żywota. Mało tego! Nieraz jest tak, że zamiast docenić to, co mamy i cieszyć się swoimi sukcesami, wciąż wytykamy sobie błędy i chowamy się przed światem, bo wydaje nam się, że my, nieidealni, nie mamy do niego prawa wstępu.

A ja sobie myślę tak, że być szczęśliwym, to też jest sztuka. Bo każdy człowiek, nawet ten co posiada okazałe bogactwa, może wciąż narzekać, że czegoś mu brakuje. Dla jednych będą to pieniądze, dla drugich zdrowie, a dla trzecich brak możliwości zrobienia sobie tipsów w sobotę o trzynastej. Gdybyśmy chcieli, to tak na dobrą sprawę możemy narzekać na wszystko. Na pogodę, na swoją figurę, na zarobki, miejsce zamieszkania, zbyt małą ilość przeczytaną książek czy zbyt wysokie podatki....

Każdy z nas ma jakieś niedostatki, braki, luki, niewykorzystane okazje, możliwości, potencjały. Ale zamiast kurczowo trzymać się myśleniem tych braków, czasem warto przyjrzeć się temu, co już osiągnęliśmy. Co dzisiaj poszło nam dobrze, czego dzisiaj się nowego nauczyliśmy, za co możemy być wdzięczni.



Tak jak to papież ojciec Franciszek powiedział w życzeniach noworocznych na 2016r.:

Być szczęśliwym to nie znaczy mieć niebo bez burzy, drogę bez wypadków drogowych, pracę bez wysiłku, relacje bez rozczarowań. Być szczęśliwym to znaleźć siłę w przebaczeniu, nadzieję w walkach, bezpieczeństwo na scenie strachu, miłość w niezgodzie.


Nikt nie jest idealny. I choć brzmi to jak banał, jak powtarzany do znudzenia frazes, to jednak o to w tym chodzi. Nikt, ale to nikt nie jest idealny, przez co nikt nie ma idealnego, usłanego życia różami.

Ale czasami jest tak, że nawet ten najmniejszy, najbiedniejszy spośród nas, tak mądrze kieruje swoimi myślami, z wdzięcznością i z radością przyjmując już to, co ma, że sam czyni swoje życie szczęśliwym. I choć może nie zawsze znajdziemy go pośród hasztagów #100happydays, to jednak  zdradzą go iskierki radości w oczach i przepełnione miłością - do siebie, świata i ludzi - ludzkie spojrzenie.

56 komentarzy:

  1. Zgadzam się z Tobą absolutnie! :D Polacy mają niezwykły talent do narzekania, narzekają w końcu nawet na... narzekanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, no i czasem tak bywa :D

      Usuń
    2. Każdy naród jest z czegoś znany ;)

      Usuń
    3. Lepiej żeby jednak nasz był znany z czegoś pozytywnego ;)

      Usuń
  2. Narzekanie wychodzi najlepiej po prostu. A szukanie pozytywów bywa ciężkie w naszej codzienności niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto szuka ten znajdzie. Jak kto mówią - zawsze mogło być gorzej ;)

      Usuń
  3. Najbardziej szczęśliwi są ci, co mają niewiele. Tacy ludzie potrafią docenić to co mają. I właśnie nie ten co posiada, a ten kto wie kim jest jest szczęśliwy. Bo rzeczy nas tylko ograniczają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Sama zauważyłam tą zależność ;) Uzależnianie się od dobrobytu materialnego i czerpanie przyjemności jedynie z posiadanych dóbr.

      Usuń
    2. Dlatego ja stara się nie uzależniać swojego szczescia od rzeczy i muszę przyznać, że wtedy naprawdę da się być szczęśliwym :)

      Usuń
    3. Najlepiej, ale właśnie to uzależnienie od dóbr wkrada się niespodziewanie i sami możemy nie zauważyć kiedy wpadniemy w pułapkę pokładania szczęścia w rzeczach i przedmiotach.

      Usuń
  4. Idealne życie? Strasznie nudna wizja ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niektórzy ludzie tacy są, że bez narzekania nie potrafią żyć. Myślę, że to też jakiś dziwny sposób życia...
    Szczęśliwym może być każdy, tylko trzeba zacząć doceniać to co się ma:) A życie nie musi być idealne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ! To nie chodzi o to co się ma i jak się powodzi, tylko od naszego nastawienia.

      Usuń
  6. Bardzo mi sie podobaja te slowa Ojca Św :) i tez mam dosc idealnych zdjec na instagramie

    OdpowiedzUsuń
  7. Co do instagramu... Kiedyś tez tam bywałam i nieco tęsknię, że już nie jestem tam tak aktywna jak dawniej. Moje braki tam spowodowane są moim prawdziwym szczęściem, które nie pozwala mi wziąć telefonu do ręki. I tak oto całe dnie siedzę i bawię się zabawkami, a nie elektroniką :D Piękny cytat Papieża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej mieć szczęśliwe życie w realu, a nie tylko takie kreować na Instagramie ;)

      Usuń
  8. Słowa papieża są po prostu mistrzowskie !

    Pozdrawiam i życzę miłego dnia ! :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  9. Eeech, ale chciałoby się, żeby całe życie wyglądało jak w tym kwadraciku z filtrem, chciałoby się! Masz jednak rację, musimy zmierzyć się z naszym życiem, które pachnie potem, kiszoną kapustą i smogiem! ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Od razu post skojarzył mi się z piosenką Kabanosa- Serce.
    A niech pachnie kiszoną kapustą i smogiem! Grunt, żeby pachniało, a nie śmierdziało ;D
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja myślę, że każdy z nas musi znaleźć swoje własne szczęście i małe radości w życiu, bo nawet jeśli wydaje nam się, że osoba z na przeciwka ma wszystko czego jej potrzeba, my posiadając mniej możemy być bardziej szczęśliwi i zadowoleni z życia niż ona. Ja swojego życia nie zamieniabym na inne, nawet jeśli ktoś by mi za to zapłacił.
    Każda chwila w życiu jest nam potrzebna, łzy i rozczarowanie również, żebyśmy mogli bardziej doceniać szczęśliwe i pogodne chwile :)
    Świetny post !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Dokładnie każda chwila w życiu nas czegoś uczy, coś nam pokazuje, a my powinniśmy cieszyć się wszystkim tym, co nas spotyka na drodze :)

      Usuń
  12. Ja zawsze byłam twierdzenia carpe diem i się go trzymam , czekam aż będę mogła sobie to wytatuować na nadgarstku :) a dla każdego z nas szczęście ma inną formułę, oamiętaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, każdy ma swoją wizję ;)

      Usuń
  13. Lubię podglądać te "idealne" obrazki :), bo często są to naprawdę ładne zdjęcia. Nie ulegam jednak iluzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i dobrze, bo łatwo można właśnie ulec tej iluzji ;)

      Usuń
  14. Coś czuję, że nie wchodzenie na Instagrama dobrze robi na mój spokój wewnętrzny :D uważam, że moje życie jest bardzo interesujące, a ja nie jestem szarym człowiekiem. Absolutnie nie mam zamiaru być idealnie wyprofilowana i pomalowaną na biało dziewczyną z Insta, bo to totalnie niepoważne i boję się po trochu takich ludzi. Ba, ośmielę się stwierdzić, ze moje niefotografowane życie jest ciekawsze od nich i nie ma w ogóle jak porównać tych dwóch skrajnie różnych żyć.
    A myślenia o pozytywach powoli się uczę - czasami wręcz chce mi się śmiać, kiedy uświadamiam sobie, jak bardzo przejmuje się ciemniejsza stroną życia. A przecież zdarzyło się tyle świetnych rzeczy (np. nie mam już szesnastu lat. To moja największa radość ostatnimi czasy.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co jest nie tak z wiekiem 16 lat? :D Ale pewnie, cieszmy się z najmniejszych rzeczy, bo na pewno tych lepszych momentów jest więcej niż tych gorszych.

      Usuń
  15. Masz rację, bycie szczęśliwym, to wielka sztuka. Cieszyć się małymi rzeczami w codziennym zabieganiu nie jest łatwo. Ale warto się uczyć bycia szczęśliwym, bo mamy na to tylko jedno życie. Ważne jest też to, aby w tym dążeniu do szczęścia nie krzywdzić innych ludzi. No i trzeba pamiętać, że wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba wiedzieć jak z tego korzystać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mądre podejście do tematu. Całkowicie się zgadzam! Pozdrawiam również :)

      Usuń
  16. w 100% prawda! sama ciągle myślę sobie, że chciałabym wyglądać jak te wszystkie instagramowe piękności... :P ale ostatnio coś się zmieniło, bo stwierdziłam, że kurczę, one bez makijażu też pewnie wyglądają nijako i może powinnam przestać narzekać na to? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie! ;) Mało jest osób, które bez makijażu wyglądają jak boginie seksu więc nie ma się co tym przejmować ;)

      Usuń
  17. każdy jest wspaniały na swój własny sposób :)

    Pozdrawiam i życzę miłego poniedziałku ! :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  18. Ktoś kiedyś powiedział - nie czekaj aż przestanie padać, naucz się tańczyć w deszczu. Staram się to stosować. Jeszcze do niedawna czekałam, aż miną wszystkie burze w moim życiu i nadejdzie spokojne życie. Teraz już nie czekam, staram się cieszyć tym co się wydarza i we wszystkim odnaleźć jakiś pozytyw. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze robisz! Bo nawet z najgorszej sytuacji można coś pozytywnego wyciągnąć, ale niedocenianie tego szczęścia i piękna jest głupotą i prowadzi do wiecznego niezadowolenia, czekania na "lepsze czasy".

      Usuń
  19. Wiesz, czasami człowiek ma wrażenie, że w instagramowych zdjęciach świat jest mierzony od linijki, i wszystko jest takie idealne. Idealne fryzury, makijaże, wnętrza, posiłki. A życie nie jest idealne: gdy rano wstaję, na mojej głowie jest istna burza, często mam opuchnięte oczy, a kreski nie zawsze są symetryczne i idealne. Zdarza mi się przypalić obiad, zostawić naczynia w zlewie itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie nie jest idealne i trzeba o tym pamiętać, gdy się ogląda te wszystkie zdjęcia. Niektórzy kreują idealne wizje swojego życia, ale nie wiem do jakiego stopnia jest to koloryzowanie a do jakiego zakłamywanie rzeczywistości ;)

      Usuń
  20. Bardzo mądry wpis i bardzo mądre słowa dające do myślenia! Powinniśmy się cieszyć z tego co mamy, każdą chwilą, ale czasami jest naprawdę trudno gdy najbliższa osoba sprawia nam zawód :) ale mimo wszystko trzeba iść do przodu i podchodzić pozytywnie, bo jak napisałaś, nie ma ideałów. trzeba sobie 'wybaczać' i iść dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie jest za krótkie na wieczne dąsanie i żale. Trzeba brać życie takim jakim jest i w każdej czynności znajdować małe radości.

      Usuń
  21. A wiesz, że próbuję ostatnio mniej narzekać, a szukać bardziej pozytywów? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem dumna z Ciebie :) Dobry nawyk! ;)

      Usuń
  22. A ja z obserwacji wyciągam takie wnioski, że im więcej ktoś ma tym więcej chce i wtedy powodów do narzekań więcej i ciągłe dążenie do idealnego życia, którego chyba nie da się osiągnąć. Im ludzie są skromniejsi, żyją od wypłaty do wypłaty tym bardziej zwracają uwagę na rzeczy ważne w życiu, a nie tylko dobra materialne. Cieszą się z tego co mają i próbują niedostatki zrekompensować miłością do rodziny, męża, dzieci itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też tak mi się wydaje, że im więcej masz, tym więcej chcesz... Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Ale czasem warto powiedzieć dość, zatrzymać się w miejscu i docenić to co już się ma.

      Usuń
  23. Robienie z siebie ofiary losu jest najłatwiejszym wytłumaczeniem, dlaczego nic nie osiągamy i stoimy w miejscu. W oczekiwaniu na polubienia i komentarze zapominamy, czym jest prawdziwe szczęście. Ograniczenie wynalazków XXI wieku sprawia, że siedzimy przez 5 minut na kanapie i sięgamy bezmyślnie po telefon, aby sprawdzić powiadomienia.
    To, ze chcemy wielu rzeczy nie jest złe. Zycie skoncentrowane wyłącznie na własnych potrzebach i pragnieniach jest złe. Możemy czegoś chcieć, ale nie zapominajmy o tym, co mamy.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za tak dojrzały komentarz! Podpisuję się obiema rękami i nogami!

      Usuń
  24. Piękne są te słowa papieża Franciszka. Wydaje mi się, że za dużo skupiamy się na przeszłości, a za mało na teraźniejszości. Myślimy o tym, jak to kiedyś będziemy mieć super, jak to już będzie, gdy osiągniemy cel, spełnimy marzenie, jak nasze szare życie się odmieni. Tylko w tym wszystkim zapominamy, żeby cieszyć się teraźniejszością, małymi chwilami, drobnymi radościami.
    Bo bycie szczęśliwym to właśnie odnajdywanie uśmiechu, czegoś pozytywnego każdego dnia, cieszenie się choćby drobnostkami. Chyba problem tkwi w tym, że zaślepieni jakąś wizją ,,prawdziwego szczęścia", nie umiemy dostrzec, że sami jesteśmy szczęśliwi, nie widzimy tego.
    Życie nie jest idealne i nigdy nie będzie, bo taka jest jego natura - raz idziemy przez nie z uśmiechem, innym razem ze łzami w oczach. Nikt nie jest wiecznie radosny. Jednak gdybyśmy skupiali się tylko na negatywnych stronach, daleko byśmy nie zaszli. Grunt to właśnie starać się odnajdywać pozytywne aspekty i doceniać swoje małe radości :)
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci serdecznie za komentarz. Dokładnie tak, jak piszesz - doceniać te pozytywne aspekty, a jeszcze wcześniej odnajdywać je w różnych sytuacjach. Bo być szczęśliwym można zawsze i wszędzie, wystarczy zmienić nastawienie i zobaczyć światło tam gdzie inni widzą jedynie mrok.

      Usuń