niedziela, 25 czerwca 2017

Z pamiętnika przyszłej żony

A więc tak wygląda dorosłe życie. Natłok obowiązków, ciężar podejmowanych decyzji, brak czasu. Lawiruję między pracą a domem, nocą a dniem, obowiązkami a przyjemnością. Czasem jedno z drugim mi się myli i w domu pracuję, a w pracy odpoczywam... W dzień śpię, a nocą zarabiam pieniądze. Boże, jak to brzmi... NOCĄ ZARABIAM PIENIĄDZE.

Nie miałam ostatnio weny, bo coś co do tej pory sprawiało mi przyjemność, teraz jest dla mnie bezsensowne i jałowe. Otworzyłam się na inną perspektywę, choć niekoniecznie wyszło mi to na dobre. Z resztą... Mówi się, że wszystkie doświadczenia w życiu są potrzebne, kształtują charakter, uczą pokory...



Do ślubu niewiele dni. W tych przyziemnych sprawach jak suknia, fryzura, dekoracja czy menu weselne wszystko idzie do przodu. Z lepszym bądź gorszym skutkiem, ale do przodu. W każdym razie staram się skupiać na tych pozytywnych akcentach, a tak w ogóle to staram się rozluźnić. Moje idylliczne spojrzenie na ślub i wesele zostało zawężone przez życiowe, normalne czynniki takie jak zasoby finansowe, mentalność gości weselnych, kompetencje usługodawców, czy po prostu zdrowy rozsądek. Ale wiecie co? I tak wierzę, że będzie pięknie :)

Porządkuję chaos, prostuję ścieżki, oddycham.

13 komentarzy:

  1. Tak się zastanawiałam gdzie jesteś, czy już jest po ślubie...
    Chyba u większości osób marzenia o idealnym ślubie zderza się z rzeczywistością... Ale jestem pewna że i tak będzie to najpiękniejszy dzień w twoim życiu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatecznie pewnie i tak wszystkie drobiazgi pójdą w niepamięć, bo najważniejsza i tak jest miłość.
    Pozdrawiam i życzę dużo sił (oraz cierpliwości) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie myślałam że dawno nie pisałaś. A tu proszę życie Cię wessało 😉

    OdpowiedzUsuń
  4. Najważniejsze to bawić się świetnie na własnym przyjęciu, a jak pojawią się wpadki, to je nagrać i śmiać się z nich w głos😂😁😀
    Pozdrawiam
    zolza73.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Myslę, że ten dzień zapamiętasz do końca życia. Zdecydowanie będzie pięknie :)

    Ja dopiero jestem na początku przygotowań do ślubu i czasami mnie to przeraża ile tego jest. Ale dopiero mam pod koniec października więc mam nadzieję, że ze wszystkim się wyrobię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Musi być pięknie :) a jesli cokolwiek by sie nie udalo to pomysl, ze zrobilas wszystko zeby było ok (mi takie myslenie pomogło:) ). Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno będzie to piękny dzień, powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Innego wyjścia nie ma :)
    Musi być pięknie. Trzymam kciuki, by wszystko poszło po Waszej myśli.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przed samym weselem wiele rzeczy się pewnie komplikuje, ale ostatecznie zawsze wychodzi pięknie. Wystarczy, że jest kochająca się para młoda :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wracam do blogowania pod nowym adresem:
    sosnowicz-anka.blogspot.com

    Zapraszam i pozdrawiam/ dawna Anewiz

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana! Będzie pięknie na 1500%! Pamiętaj, że to jest Twój dzień i niestety nigdy wszystkim nie dogodzisz! Nie stresuj się, a przynajmniej postaraj się nie stresować za bardzo!:) Będę trzymała za Ciebie kciuki!

    OdpowiedzUsuń