sobota, 2 grudnia 2017

Jingle bells, jingle bells...

Grudniowa magia daje się we znaki i oto jestem :) Przybywam z odległej krainy, gdzie nie ma wiecznie czasu, wszystko robione jest w biegu i jakoś pisanie jest ostatnią rzeczą na liście priorytetów. Praca pochłania człowieka całkowicie, można powiedzieć, że porównywalnie jak szkoła. Najpierw się człowiek zbiera, pracuje, później śpi i chwilę coś poogarnia - a to pranie, a to obiad, sprzątanie i ot, znowu trzeba iść do pracy.

Dobrze, że są weekendy, bo to zawsze jedyny czas, kiedy ma się wrażenie, że można zrobić wszystko, nadrobić zaległości, nacieszyć się sobą i bliskimi, mieć czas dla siebie. W końcu :)



Ja grudzień przywitałam w pracy (praca na nocki). Dobrze, że mieliśmy "coffee break" to chociaż o północy te dodatkowe pół godzinki mogliśmy wykorzystać na  popijanie kawki i zajadaniem donutów. Po pracy szybka, ale gorąca kąpiel i znów w miasto - na angielski. Nie wiem, czy wspominałam wcześniej (z resztą chyba nawet nie było okazji...), ale chodzę na angielski raz w tygodniu na 2 godzinki. Fajnie jest, grupa jest mała, tylko 5 osób, zajęcia są bezpłatne, a na zajęciach można się dużo nauczyć.

Po angielskim zakupy... Kupiłam kartki świąteczne, które zamierzam w ten weekend wypisać :) No niestety, święta spędzamy na wyspach, to chociaż kartki się wyśle do rodziny.
Po zakupach trochę zgłodniałam, więc na pomoc przyszedł McDonald's :D



Stęskniłam się za Wami. Co u Was? Jak tam przygotowania do świąt? Jakie macie plany na te święta? :) Buziaki i mam nadzieję, że do szybkiego usłyszenia :*

39 komentarzy:

  1. No nareszcie coś napisałaś! Jak sie żyje w małżeńskim stanie?

    U nas na razie brak myśli o świętach. Jeszcze czas hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, bardzo dobrze :) Kto wie, czy nie w błogosławionym stanie ;D

      Usuń
    2. Wow!poważnie? To co się nie chwalisz?

      Usuń
    3. Nie no, tylko żartowałam :) Jeszcze nie czas ;)

      Usuń
  2. U mnie o świętach się jeszcze nie myśli :) Może dopiero w przyszłym tygodniu jakieś porządki, wypisywanie kartek. Śnieg już stopniał, więc też klimat zimowy zniknął ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My już jutro, bo będziemy też wysyłać do Kanady, a domyślamy się, że chwilę to zajmie ;)

      Usuń
  3. U mnie też czas pędzi jak szalony, praca, college, dom i tak w kółko, dobrze, że chociaż niedziela wolna to można odpocząć, zrelaksować się i wybrać na spacerek.
    Ja narazie próbuje przepisy i wczoraj robiłam cynamonowe ciasteczka także powolutku wprowadzam się w świąteczny klimat.
    Fajnie, że jesteś :) Piękny uśmiech, małżeństwo Ci służy ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana ! :*
      Powiem Ci, że podziwiam Twój zapał - i do fotografii, i do podróży, i do gotowania :) Że Ci się chce! :)) Extra :)

      Usuń
  4. Odnośnie świąt, powoli zabieram się za większe porządki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się wróciłaś :)
    U mnie czas biegnie jak zwariowany, a listopad minął o wiele za szybko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prześlicznie wyszłaś na zdjęciu!

      Usuń
    2. Dziękuję <3 Chyba im jest się starszym, tym życie szybciej ucieka... :) Bo ja to w ogóle nie nadążam...

      Usuń
  6. No wpadaj tu częściej :) My też tęsknimy za Tobą :)
    Ślicznie wyglądasz:)
    No i gratuluję tego prawdopodobnie błogosławionego stanu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja już też wypisywałam kartki świąteczne :) Teraz tylko czekają, aż przejdę się z nimi na pocztę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, że wysyłasz kartki do rodziny:) Ja też jedne Święta spędzałam za granicą z dala od rodziny:) Na początku było trochę smutno, ale ogólnie wspominam je miło:) Fajnie, że chodzisz na darmowe lekcje angielskiego!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie ;) Zamiast siedzieć 2 godziny w domu, zawsze coś miłego i pożytecznego zrobię ;)

      Usuń
  9. Wyglądasz kwitnąco:) Małżeństwo Ci służy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie też, wydawałoby się, że czasu coraz to mniej! Niestety w moim słowniku nie istnieje słowo weekend - to takie dni jak każde inne :) Mam nadzieję, że w święta wypoczniesz! (I ja też :P)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie weekend jest święty :D Pozdrowionka :)

      Usuń
  11. I ja ostatnio stęskniłam się za Wami, więc postanowiłam Was poodwiedzać :) Kilka ostatnich tygodni mija mi jak dni, które opisałaś. Same obowiązki, chwile na przyjemności i czasu ogólnie brak. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorosłe życie. Ale blogosfery nie da się na dłużej opuścić, zawsze się tu mile wraca... Czy po tygodniu, miesiącu, czy po 5 latach... :)

      Usuń
  12. Całe szczęście już święta i w końcu odpocznę te kilka dni. :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystkiego dobrego na te święta :)
    PS odezwij się na maila to wyślę Ci zaproszenie: kolorowe4pola@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale słodkie kubeczki na kawę :) Ja też chce taki :P Ja w ogóle nie czuje magii świąt w tym roku, ale mam nadzieję, że się to zmieni kiedy wreszcie będę mogła "zwolnić" i odpocząć z bliskimi przy świątecznym stole.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak było? :) Mam nadzieję, że jednak tą magię poczułaś :)

      Usuń
  15. super wygladasz! :) i tez dawno tu nie byłam, blog odswiezony, bardzo mi sie podoba niebieskie tło :)
    wszystkiego dobrego :):*

    OdpowiedzUsuń
  16. Hej, hej...! Wracaj i daj znać jak wejście w Nowy Rok ;)

    OdpowiedzUsuń

  17. Jeśli zależy nam na tym, by dobrze się prezentować, nie warto wybierać przypadkowych ubrań. Lepsze będą te sprawdzone, jak chociażby Ralph Lauren t shirt męski.
    ralph lauren t shirt męski

    OdpowiedzUsuń