niedziela, 9 grudnia 2018

It's beginning to look a lot like Christmas

Dzień dobry wszystkim w ten późniejszy grudniowy wieczór :) Ze szklanką grzanego wina w łapce i żywą choinką w tle postanowiłam się do Was odezwać i nieco poopowiadać.

Święta już tuż tuż... My w tym roku zostajemy w Anglii, ale jako, że będą to nasze pierwsze święta w swoim mieszkanku, to jakoś mniej dotkliwie to odczuwam. Dzisiaj w naszym salonie stanęło drzewko, więc jakoś tak od razu cieplej i rodzinnie się zrobiło.




Kartki też już wysłane, pierniczków porcja upieczona i udekorowana, również kupiłam świąteczny bieżnik na stół i ściereczki do kuchni. Małe akcenty, które na pewno będą cieszyć. Ja uwielbiam ten okołoświąteczny czas, dlatego też nawet mamy czekoladkowy kalendarz adwentowy, żeby słodko odliczać każdego dnia do świąt. Na komodę zrobiłam też prostą dekorację w wazonie z szyszek i światełek :)



A jak jest u Was? Jakieś kroki już poczyniliście w kwestii przygotowań do świąt? Czy wciąż żyjecie jeszcze jesienią? :)

Ja jeszcze mam dużo przed sobą, w tym najważniejsze, czyli adwentowe rekolekcje i spowiedź. Ale z takich przyziemnych to muszę też zrobić i wykonać listę świątecznych prezentów, menu oraz outfitów ;) Wolę mieć już wcześniej wszystko przygotowane, albo półgotowe, żeby nie spędzić całej wigilii w nerwowym nastroju zastanawiając się w co się ubrać, czy gdzie jest sianko  pod obrus :)

Wczoraj moja firma organizowała Christmas Party - świąteczną wigilię dla pracowników w angielskiej wersji. Było całkiem spoko, choć imprezą życia na pewno bym tego nie nazwała :) Największy plus to taki, że starter, główne danie, deser oraz 3 na 4 wypite przeze mnie drinki stawiał szefuńcio :)



W pracy generalnie trochę zmian, zarówno jeśli chodzi o lokalizację i prowadzenie, jak i samą moją pozycję. Można powiedzieć, że awansowałam do biura, choć to dalej nie jest takie pewne i oczywiste w obliczu zaistniałej sytuacji w firmie. W każdym razie, jakoś spokojnie podchodzę do tych zmian, cieszę się oczywiście, gdy coś idzie po mojej myśli i trzymam kciuki, żeby od lutego zmiany te okazały się być na lepsze.

A za tydzień Dzień Świątecznego Swetra :) W Anglii jest to dość popularna akcja, nie wiem na jak dużą skalę jest ona rozpowszechniona w Polsce ;) Jako, że ja uwielbiam święta to oczywiście mam już przygotowaną swoją świąteczną bluzę do pracy.

Dzieje się dużo, jest jeszcze jeden projekt, a właściwie dwa, które pomału realizuję, ale nie chcę zdradzać, żeby nie zapeszyć :) 

A co u Was? Jaką macie pogodę w Polsce? Bo w Anglii wciąż na plusie, co mnie bardzo cieszy :) Choć nie ukrywam, nie obraziłabym się, gdyby spadł śnieg... :)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę wesołych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia!

7 komentarzy:

  1. Nigdy nie słyszałam o Dniu Świątecznego Swetra :) Mi też zostały jeszcze prezenty do kupienia, może w tym tyg się uda... Dzisiaj zbieram się na urodziny do Krakowa, mam nadzieję, że pogoda będzie w miarę.. Wesołych świąt!! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ze "Świętami" jestem jeszcze w powijakach :O

    OdpowiedzUsuń
  3. W Szkocji też niektórzy dzisiaj założyli świąteczny sweter do collegu, ja dopiero przypomniałam sobie w połowie drogi do collegu, że dziś jest 14 grudzień.
    My choinkę ubraliśmy już w zeszłą sobotę, prezenty kupiliśmy pod koniec listopada, teraz je tylko spakować i można wyczekiwać Świąt :)
    W Szkocji robi się coraz mroźniej, ale nic dziwnego, bo na weekend zapowiadają śnieg,więc mam nadzieję, że choć chwilkę zrobi się biało i klimatycznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam przed sobą masę przedświątecznej roboty, ale szczerze mówiąc już wiem, że z większością nie zdążę ;) Zostawiam święta własnemu biegowi. Myślę, że będą tak samo fajne bez posprzątanych szafek czy z kurzem za telewizorem :P

    OdpowiedzUsuń
  5. W Polsce zimno i wietrznie. Za oknem pruszy śnieg, więc świątecznego klimatu nie brakuje. Choinki już poubierane, pierniczki napieczone, teraz tylko przygotować wigilię, która w tym roku u babci :) Moja mama wpadła na taki sam pomysł z tym wazonem pełnym szyszek. Ja za to kleiłam wianki na stół :)

    Ps: List wysłałam na polski adres, mam nadzieję, że szybko do Ciebie dotrze!

    OdpowiedzUsuń
  6. To ja już, mimo wszystko gratuluję awansu i trzymam kciuki za kolejne sukcesy :) Drzewko piękne, jak i Twoja świąteczna stylizacja :) Mam nadzieję, że święta jak i Sylwester udały się w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie aktualnie ok. 10 cm śniegu. :) Ja przyznam, że wolę taką pogodę niż gdy jest cieplej. :D I życzę samych sukcesów w pracy! :)

    OdpowiedzUsuń